A mieli ich na widelcu...

Na 16 minut przed końcem Nafciarze prowadzili sześcioma bramkami, ale w końcówce pokpili sprawę, urywając Gladiatorom tylko punkt.

Miha Zarabec (z piłką) często był wczoraj nieuchwytny dla zawodników lidera tabeli z Magdeburga. Fot. PAP / Szymon Łabiński

LIGA MISTRZÓW

Mistrzowie Polski mogą sobie pluć w brodę, bo byli bardzo blisko pokonania obrońców tytułu. Usypiali ich przez prawie godzinę, ale w decydującym momencie pozwolili się obudzić. Sen ekipy z Magdeburga był głęboki, bo przegrywała już sześcioma bramkami. Ma jednak w swych szeregach doskonałych zawodników, którzy odrobili stratę i pozostają bez porażki.

Początek meczu pokazał, że można pokusić się o niespodziankę, bo po 6 minutach Wisła prowadziła 5:3. Świetnie dysponowany rzutowo był Siergiej Kosorotow, bombardujący niemiecką bramkę z 9 metrów. Dobrze spisywał się też Melvyn Richardson. Wisła grała konsekwentnie. Nie przejęła się, gdy po kwadransie Gladiatorzy wyszli na prowadzenie, bo od tego momentu do głosu doszli jej słoweńscy rozgrywający, Miha Zarabec i Mitja Janc. Podobać się mogła zwłaszcza postawa tego pierwszego i Magdeburg miał coraz większe problemy. W 23 minucie było 14:11, ale Płocczanie nie poszli za ciosem, milcząc rzutowo aż do przerwy. Goście również nie mieli czym zaimponować, w czym spora zasługa Torbjorna Bergeruda w bramce.

Początek drugiej połowy był w wykonaniu miejscowych znakomity. W 34 min prowadzili 18:12 i zapach pierwszej porażki obrońców trofeum był coraz bardziej intensywny. Zwykle zrównoważony trener Bennet Wiegert wściekał się na swoich zawodników i szybko wykorzystał przerwy na żądanie. Niewiele one dawały, bo na kwadrans przed końcem było 24:19 i mistrzowie Polski już wchodzili do ogródka. Z gąską przywitać się jednak nie zdołali. W 53 minucie goście zbliżyli się na trzy bramki, co zwiastowało szalenie nerwową końcówkę i faktycznie taka była. Na 4 minuty przed końcem Gladiatorzy złapali kontakt, a na 9 sekund przed końcem wyrównał Gisli Kristjansson. Trener Xavier  Sabate zawołał swych zawodników, rozpisał akcję, lecz Lovro Mihić spudłował z lewego skrzydła. Remisu można żałować, jednak zapewnił on Wiśle 3. miejsce w grupie.


◾ Orlen Wisła Płock - SC Magdeburg 29:29 (14:12)

PŁOCK: Bergerud, Alilović - Daszek, Janc 7, Sroczyk, Susnja, Samojła, Richardson 6, Zarabec 5, Fazekas, Krajewski 3, Mihić 1, Ilić, Szita, Kosorotow 7, Serdio 3. Kary: 0 min. Trener Xavier SABATE.

MAGDEBUERG: Mandić, Hernandez - Barthold 2, Bergendahl, Claar 2, Hornke 2, Kristjansson 4, Lagergren 5, Mertens, Musche 5/5, O'Sullivan, Pettersson 1, Saugstrup 2, Weber 3, Zechel 1, Zehnder 2. Kary: 2 min. Trener Bennet WIEGERT.

Sędziowali: Daniel Martins i Roberto Martins (Portugalia). Widzów 4447.

Przebieg meczu: 0:1 (1), 2:3 (3), 6:5 (9), 7:6 (13), 9:9 (17),11:10 (20), 12:11 (22), 14:11 (24), 14:12 (30), 15:12 (31), 18:12 (36), 22:16 (40), 24:18 (44), 25:20 (48), 26:23 (53), 27:26 (56), 29:28 (59), 29:29 (60).

Marek Hajkowski

LIGA MISTRZÓW

GRUPA A: Sporting Lizbona - Aalborg HB 35:33 (14:19), Kolstad IL - HBC Nantes 26:33 (12:15), One Veszprem - Dinamo Bukareszt 35:28 (18:12).

1. Berlin

12

20

401:365

2. Aalborg

12

19

388:339

3. Veszprem

12

14

407:378

4. Kielce

12

13

390:392

5. Nantes

12

12

386:351

6. Lizbona

12

12

402:408

7. Kolstad

12

4

337:434

8. Bukareszt

12

2

333:377

13. kolejka - 4-5 marca: Aalborg - Berlin, Nantes - Veszprem, Kielce - Lizbona, Bukareszt - Kolstad.

 

GRUPA B: FC Barcelona - RK Zagrzeb 46:26 (25:13), Paris Saint-Germain - OTP Bank-Pick Szeged 29:28 (14:15), GOG Gudme - Eurofarm Pelister Bitola 28:28 (15:11).

1. Magdeburg

12

23

402:338

2. Barcelona

12

22

409:326

3. Płock

12

15

360:354

4. Szeged

12

10

364:357

5. Paryż

12

10

378:376

6. Gudme

12

9

373:406

7. Bitiola

12

5

308:366

8. Zagrzeb

12

2

321:392

13. kolejka - 4-5 marca: Magdeburg - Barcelona, Zagrzeb - Płock, Szeged - Gudme, Bitola - Paryż.

(mha)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się