Adam Scott w natarciu!

Niemal na samym szczycie tablicy wyników U.S. Open pojawił się mistrz Masters sprzed dwunastu lat - Adam Scott, który w niedzielę zagra w ostatniej grupie z Samem Burnsem!

"Scotty" zatrzymał czas w Oakmont. Fot. Facebook U.S. Open Championship.

W czwartek prowadził J.J. Spaun, w piątek Sam Burns, a w sobotę ponownie Burns. W walce o najwyższe pozycje wystrzelił 44-letni Adam Scott, który w sobotę popisał się rundą dnia 67, awansując na dzielone z Spaunem drugie miejsce.

O tym, że Scott jest gigantem światowego golfa chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Australijczyk ma na swoim koncie przeszło 32 profesjonalne zwycięstwa. Wygrywał niemal wszędzie, na PGA Tour, European Tour, Asian Tour, Sunshine Tour, PGA Tour of Australasia i nie tylko. Dwudziestokrotnie gościł w najlepszej dziesiątce turniejów wielkoszlemowych, w tym trzy razy był trzeci i dwa – drugi. Jego największy sukces to wygrana Masters w 2013 roku, kiedy pokonał w dogrywce Angela Cabrerę. Jednak z punktu widzenia turniejów wielkoszlemowych chyba najbardziej niesamowitym rekordem, który Scott dzierży w Oakmont jest fakt, że występuje on tam w swoim 96 z rzędu turnieju wielkoszlemowym! Od 47 miejsca w The Open w Royal Lytham w 2001 roku nie pominął ani jednego Szlema. To jest po prostu nieprawdopodobne!

„Naprawdę nie byłem w takiej sytuacji od pięciu czy sześciu lat, ani nie czułem się takim graczem” – powiedział w sobotę niezniszczalny Australijczyk. „Ale to jest to, do czego zawsze dążę. Nie jest łatwo to wszystko rozgryźć. Gdybym miał to zrobić jutro, byłaby to piekielna runda golfa i wykrzyknik w mojej karierze”.

„Scotty” jest jedynym golfistą w tym tygodniu z trzema rundami na par lub lepszymi. Po otwarciu z dwoma kolejnymi 70-tkami, w sobotę dorzucił do pieca cztery birdie i tylko jednego bogeya.

„To byłoby super spełnienie się” — powiedział Scott. „Każdy tutaj ma swoją własną podróż. Stawianie się w takich pozycjach nie zdarza się po prostu przypadkiem”.

W przedostatniej grupie turniejowej zagrają: J.J Spaun i zajmujący czwarte miejsce Viktor Hovland, który w Pensylwanii trzeba przyznać trzyma się nadspodziewanie dobrze czołówki klasyfikacji.

„Jestem w pełni świadomy, że jutro mam szansę, a jeśli jutro zagram niską rundę, wszystko może się zdarzyć” – powiedział Hovland. „Ale wokół mnie jest wielu dobrych graczy. Adam Scott zagrał dziś świetną rundę, po prostu nie chybił ani jednego uderzenia. To zmusza mnie do zagrania jutro naprawdę dobrego golfa”.

Tuż przed nimi do finałowej batalii wyjdą wspólnie dwaj zawodnicy LIV Golf – ekspresyjny Anglik Tyrrell Hatton i Meksykanin Carlos Ortiz, który podobnie jak Scott popisał się w sobotę rundą 67.

Aktualnie najlepszy golfista świata Scottie Scheffler plasuje się na miejscu jedenastym, traci do lidera całe osiem uderzeń i zagra dopiero w szóstej grupie od końca, ale mimo wszystko chyba nie powinniśmy przekreślać jego szans.

Finałowa transmisja z Oakmont staruje o godzinie 17.00 na platformie Viaplay, z komentarzem Jacka Persona i Mateusza Kniaginina. Od 15.25, bez polskiego komentarza pokazywane będą tam tzw. „featured groups”.


Grupy poranne:

Hideki Matsuyama, Harris English

Daniel Berger, Tony Finau

Rory McIlroy, Andrew Novak

Grupy popołudniowe:

Jordan Spieth, J.T. Poston

Nick Taylor, Scottie Scheffler

Cameron Young, Robert MacIntyre

 

Kasia Nieciak

WYNIKI


Zapowiada się wspaniałe widowisko. Grafika: Facebook U.S. Open Championship.


Scottie Scheffler zawsze może zaskoczyć. Fot. Facebook U.S. Open Championship.