Awans jest nasz!

Wygrana ze Słowakami oraz porażka Norwegów z Duńczykami zapewniły Biało-czerwonym fazę główną.

Bartosz Sobczyk zdobył wczoraj 5 bramek... Fot. ZPRP

ME DO LAT 18

Po wymarzonym otwarciu i przekonującym (32:26) zwycięstwie z Norwegami, Biało-czerwoni przystąpili w Belgradzie do drugiego meczu fazy grupowej ze Słowacją, który mógł ich znacznie przybliżyć do rundy głównej. Polacy od początku narzucili wysokie tempo, spokojnie kontrolując wydarzenia na parkiecie (2:0, 5:2, 12:8 w 15 min). Słowacy nie zamierzali jednak odpuszczać. Krok po kroku odrabiali straty i tuż przed przerwą doprowadzili do remisu. Po zmianie stron długo trwała wymiana ciosów (26:26 w 44 min) i w ostatnim kwadransie gra nabrała tempa. Polacy zdominowali mecz serią czterech trafień i Słowacy po raz kolejny ruszyli do odrabiania strat. Na 10 minut przed końcem było już tylko 31:30. W samej końcówce emocje sięgnęły zenitu, ale Biało-czerwoni wytrzymali presję. Od stanu 33:32 zdobyli 3 bramki z rzędu i na 3 minuty przed końcem prowadzili już 35:32, zwyciężając 5 trafieniami. Na lidera polskiego zespołu wyrósł wybrany MVP meczu najskuteczniejszy (9 goli) Aleks Kruszelnicki. 

W sobotę w samo południe podopieczni trenera Mariusza Jedziniaka zmierzą się z Duńczykami, którzy w czwartek rozgromili Norwegów 42:25 (21:13). Stawką meczu będzie 1. miejsce w grupie.

Zbigniew Cieńciała

◼ Polska - Słowacja 38:33 (19:19)

POLSKA: Taiwo, Drzewiński - Kruszelnicki 9, Skiba 5, Tkaczyk 6, Moryto 3, Wiśniewski 1, Steczek 1, Foltyn 4, Cieśla 1, Pruszkowski, Arciszewski, Adamczyk 2, Lendzion 1, Sobczyk 5, Ciszewski. Trener Mariusz JEDZINIAK.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się