Brakowało mi walki

Trzy pytania do... Lukasa Podolskiego

No i szlus! – głosi napis na koszulce Lukasa Podolskiego. Ogłaszał koniec jego boiskowej kariery, ale do sytuacji niemieckiej reprezentacji też pasuje. Fot. Marcina Bulanda / Press Focus

1. Nie ma już pańskich rodaków w mundialu. Co pan na to?

– Zawsze mówiłem, że Niemcy muszą walczyć do końca, bo historia, drużyna tego wymaga od każdego. To był taki mały dramat. Jestem ciekawy, jak to wszystko dalej pójdzie. Ja miałem fajne czasy w reprezentacji. Mam spokój, osiągnąłem swoje, wiedziałem zawsze, że dałem 100 procent na boisku.

2. Dlaczego pańskim następcom się nie udało?

– Mamy dobrych piłkarzy, ale to nie wystarczy. W 2006 grałem na mundialu, mając 21 lat. Wiek dla mnie nie ma znaczenia: albo jesteś dobry, albo nie. Myślę, że piłkarze muszą trochę zejść na ziemię z tego nieba i odpowiedzieć sobie, czy dali z siebie wszystko na turnieju. Żeby wygrać, nie wystarczy być dobrym piłkarzem, mieć talent. Zawsze była walka i tego mi teraz trochę brakowało. Na boisku trzeba grać na maksa. Musi być inne podejście. Tego mi trochę brakowało, nie tylko w ostatnim meczu, ale też w tych poprzednich.

3. Julian Nagelsmann musi odejść?

– Mam do tego dystans. Nie gram od dawna w reprezentacji, nie byłem na tych mistrzostwach, nie jestem jakimś ekspertem. Nie widziałem wielu spotkań. Nie wiem, co się tam dzieje. Będą teraz dyskusje przez następne dni, tygodnie. Ważne, żeby to poukładać i zmienić ogólnie mental w kadrze.

Notował Piotr Girczys (PAP)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się