Celem dziewczyna Celta
Iga Świątek i Magda Linette powalczą w czwartek o trzecią rundę „tysięcznika” w Madrycie.
Darija Snigur na pewno dobrze zna mocne i słabsze strony Igi Świątek, ale Polka będzie zdecydowaną faworytką. Fot. Sean Chandler/SPP/SIPA USA/PressFocus
W Madrycie równolegle do turnieju ATP rozgrywana jest także rywalizacja tenisistek WTA 1000. W środę swoje pierwsze przeciwniczki poznały Iga Świątek i Magdalena Fręch, które w 1. rundzie miały wolny los.
Świątek jest rozstawiona w zawodach z „czwórką” i w czwartek zmierzy się z Darią Snigur. Ukraińska tenisistka, 98. w rankingu, i podopieczna kapitana polskiej drużyny w Billie Jean King Cup Dawida Celta, wygrała w środę po szalonym meczu z reprezentującą Australię Darią Kasatkiną (75. WTA) 6:3, 3:6, 7:6 (15-13). „Dasza”, była numer 8. na świecie, miała piłkę meczową w trzecim secie przy stanie 6:5, a następnie jeszcze trzy kolejne w tie-breaku, ale ostatecznie to tenisistka z Kijowa wykorzystała swojego siódmego (!) meczbola.
Mecz Świątek ze Snigur na głównej arenie - Manolo Santana Stadium - rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 13.00. To pojedynek dwóch juniorskich mistrzyń Wimbledonu - Polka wygrała go w 2018 rok, a Ukrainka rok później. Snigur może na razie pomarzyć o karierze swojej o rok starszej koleżanki, która m.in. w 2024 roku wygrała turniej w Madrycie, a rok wcześniej przegrała z finale z Białorusinką Aryną Sabalenką.
Równie zacięta była potyczka, który wyłoniła rywalkę dla Fręch - Solana Sierra pokonała po dwóch tie-breakach Ukrainkę Dajanę Jastremską 7:6 (12-10), 7:6 (10-8). Mecz 38. w rankingu WTA Łodzianki z notowaną o 50 pozycji niżej Argentynką odbędzie się w piątek. W Madrycie Fręch skorzystała na wycofaniu się z imprezy już po losowaniu rozstawionej z numerem szóstym Amandy Anisimovej i zajęła miejsce Amerykanki w głównej drabince - dzięki temu w pierwszej rundzie miała wolny los.
W czwartek późnym popołudniem natomiast oprócz Świątek mecz drugiej rundy zagra Magda Linette (57. WTA), która po pokonaniu Amerykanki Robin Montgomery (6:4, 6:3) teraz zmierzy się z jej rodaczką o serbskich korzeniach Ivą Jovic (16.). Poznanianka będzie miała okazję do rewanżu na nastolatce za porażki w styczniu w Hobart oraz dwa lata temu w US Open.
(t)