Co za debiut!

W pierwszym w historii meczu na mundialu Republika Zielonego Przylądka zdobyła punkt kosztem mistrzów Europy.

40-letni bramkarz Vozinha powstrzymał nie tylko Mikela Oyarzabala! Fot. PAP/EPA

GRUPA H

W niedzielę mogliśmy się wściekać patrząc na to, jak wyglądał mecz Niemców z Curacao złorzecząc na FIFA, która uznała, że fantastycznym pomysłem będzie powiększenie mistrzostw świata. Zespół Juliana Nagelsmanna wygrał 7:1, obnażając wszystkie słabości ekipy z Karaibów. Promykiem nadziei na ciekawy mecz mogła być honorowa bramka „kopciuszka”, ale ostatecznie Curacao zostało zmiażdżone. 

Haniebny rekord

To jednak tylko jedna strona mundialowego medalu. Drugą mogliśmy oglądać już w poniedziałek. Gdy wydawało się, że los Curacao podzieli Republika Zielonego Przylądka, która mierzyła się z Hiszpanią, doznaliśmy szoku. Drużyna z afrykańskiego archipelagu zaskoczyła niespodziewanie solidną grą defensywną i utrzymała czyste konto do końca pierwszej połowy. Kabowerdeńczycy tak dobrze pilnowali Hiszpanów, że napastnik Mikel Oyarzabal przez pierwsze 30 minut nie dotknął piłki! To pierwszy taki przypadek w mistrzostwach świata od co najmniej 1966 roku! A przecież przed turniejem zawodnik Realu Sociedad uznawany był za jednego z faworytów do sięgnięcia po koronę króla strzelców.

Gwiazdor na ratunek

40-letni bramkarz Vozinha, który gra w Chaves, na drugim szczeblu rozgrywkowym w Portugalii, miał sporo pracy. Najważniejsze było jednak to, że La Furia Roja była nieskuteczna. Selekcjoner Luis de la Fuente chciał oszczędzać Lamine’a Yamala, który stracił końcówkę sezonu ligowego przez kontuzję. Gdy jednak zegar wskazał 70. minutę, a wciąż było 0:0, sięgnął do rękawa po asa Barcelony. Ale i to niczego nie dało: mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Pewny zarobek

Wewnątrz redakcji rozpoczęliśmy zabawę, w której mieliśmy przewidzieć wynik każdego spotkania w fazie grupowej mundialu. Każdy z nas przewidywał wygraną Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka co najmniej dwoma bramkami. To wiele mówi o tym, czego dokonali Kabowerdeńczycy, i jak skompromitowali się Hiszpanie. Poszukajmy więc kozła ofiarnego, żeby lepiej się poczuć! Proponujemy Marca Cucurellę., który akurat w poniedziałek został oficjalnie ogłoszony piłkarzem Realu. Czyż można się dziwić, że myślami był daleko od zielonego boiska?

Kacper Janoszka

OCENA MECZU⭐ ⭐

◼ Hiszpania – Republika Zielonego Przylądka 0:0

HISZPANIA: Simon – Llorente, Cubarsi, Laporte, Cucurella – F. Ruiz (71. Merino), Rodri (87. N. Wiliams), Pedri – F. Torres (82. Olmo), Oyarzabal, Gavi (71. Yamal). Trener Luis DE LA FUENTE.

RZP: Vozinha – Moreira, R. Lopes, Borges, Lopes Cabral (76. J. Paulo) – Lenini – R. Mendes, L. Duarte (61. D. Duarte), Monteiro (79. Arcanjo), J. Cabral (61. W. Semedo) – Livramento (61. N. da Costa). Trener BUBISTA.

Sędziował Adham Makhadmeh (Jordania). Widzów 67640. Żółte kartki: Pedri – Lopes Cabral.

Piłkarz meczu – VOZINHA

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się