Cóż więcej trzeba...

W górskim otoczeniu, w spokoju, na wsi – w takich warunkach do sezonu przygotowują się wicemistrzowie Polski.

Znakomity, tyrolski krajobraz nie przysłania Zabrzanom celu – ciężko pracują przed startem sezonu. Fot. Kacper Janoszka

Austria to tegoroczne miejsce pobytu Górnika Zabrze. Nie jest to jedyny polski klub, który wybrał ten kierunek. Cracovia, Jagiellonia, Pogoń, Widzew i Wieczysta Kraków także przygotowują się w tym alpejskim kraju. Zabrzanie wybrali tyrolski hotel Panorama Royal w miejscowości Bad Haring. Wieś, spokój, zapach natury, cisza i fantastycznie przygotowane boiska – cóż więcej potrzeba zespołowi, który przygotowuje się do rozgrywek ekstraklasy i do eliminacji do Ligi Mistrzów? Górnik już zdążył rozegrać jeden sparing przeciwko zespołowi Hallescher (2:1). W sobotę zagra kolejne dwa mecze z pobliskimi drużynami: RB Salzburg i WSG Tirol. Podopieczni Michala Gasparika nieźle harują, widać po nich spore zmęczenie, ale wszystko po to, żeby jak najlepiej przygotować się do wymagającego półrocza, w którym zespół będzie – oby jak najdłużej – walczyć na trzech frontach!

Zabrzanie trenują blisko hotelu, choć na boisko muszą dojeżdżać autokarem (około 10 minut) do sąsiedniej miejscowości. Zajęcia odbywają się na stadionie zespołu SC Kirchbichl. Na dzień dobry przyjezdnych wita plakat informujący o zbliżającym się turnieju pod patronatem Marco Friedla, reprezentanta Austrii, uczestnika mistrzostw świata w Ameryce Północnej. To kapitan Werderu Brema, który urodził się w Krichbichl i wychował się w lokalnym klubie. Co więcej – na treningu Górnika byliśmy w dniu meczu Hiszpania – Austria; władze klubu zaprosiły lokalną społeczność na wspólne oglądanie rywalizacji (na plakacie pojawiła się sylwetka Friedla). Rywalizacja z La Furia Roja była jednym z najważniejszych tematów dla austriackich mediów. Okładka Kronen Zeitung została poświęcona spotkaniu 1/16 finału, a hasło „stwórzcie historię” oddawało bojowe nastroje Austriaków przed starciem z mistrzami Europy.

Wszystko to dzieje się w cudownym otoczeniu natury. Góry otaczające dolinę, w której znajduje się Bad Haring i Kirchbichl, może nie są szczególnie wysokie (około 1500 m n.p.m.), biorąc pod uwagę całe Alpy, ale krajobraz jest wyjątkowy. Patrząc w dal, można zapomnieć o tym, że w pobliżu polski zespół przygotowuje się do sezonu, a w tle tego trwa mundial, najważniejsza impreza piłkarska. Futbol w takich okolicznościach może zejść na bok. Ale... nie w obozie Górnika. Zabrzanie są skupieni na celu i liczy się dla nich tylko trening, który ma przynieść wymierne korzyści.

Kacper Janoszka z Tyrolu

Uczestnik MŚ Marco Friedl urodził się w małej miejscowości Kirchbichl, gdzie trenuje Górnik Zabrze. Fot. Kacper Janoszka
Stwórzcie historię! - pisała gazeta „Kronen Zeitung”, motywując  austriackich piłkarzy. Fot. Kacper Janoszka

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się