Czas, luz i dobrzy ludzie
Lukas Podolski już wcześniej przyprowadzał sponsorów do Górnika. Teraz, już jako właściciel, podpisał największą umowę w historii zabrzańskiego klubu.
Cztery lata obowiązywać będzie umowa Górnika z nowym sponsorem głównym. Fot. Kacper Janoszka
GÓRNIK ZABRZE
Skończył się czerwiec, więc kontrakty w klubach piłkarskich dobiegły końca. Nie dotyczy to tylko piłkarzy, ale także... sponsorów. Dlatego na 1 lipca została zaplanowana premiera nowych koszulek Górnika, a wraz z nią ogłoszono nowego sponsora głównego klubu. Została nią firma bukmacherska STS, dobrze znana na futbolowym rynku, która współpracuje z wieloma klubami w Polsce, a także jest sponsorem głównym… Pucharu Polski, który padł łupem Zabrzan w poprzednim sezonie.
Pod rękę z Hajdukiem
To jeden z pierwszych biznesowych ruchów Lukasa Podolskiego, odkąd został właścicielem Górnika. - Cieszę się, że taka firma dołączyła do nas, bo to największa umowa w historii Górnika. Będziemy współpracować nie tylko na boisku, ale też poza nim. STS robi dużo rzeczy, angażując kibiców i z tego powodu jestem szczęśliwy. Dawno temu zaczęliśmy rozmowy i było czuć głód, żeby powrócić do Górnika. STS jest teraz naszym głównym sponsorem i mam nadzieję, że pozostanie nim na długo, a każda ze stron będzie zadowolona ze współpracy – powiedział Podolski podczas konferencji prasowej zorganizowanej w miejscowości Bad Haring, gdzie Górnik przebywa na zgrupowaniu.
Umowa z nowym sponsorem obowiązywać będzie do czerwca 2030 roku, a została podpisana, zanim jeszcze Górnik zdobył Puchar Polski i został wicemistrzem kraju. - Pomysł sponsorowania Górnika pojawił się tak naprawdę od razu po przejęciu STS-u w 2023 roku. W naszej grupie jest też bukmacher Supersport, który jest sponsorem Hajduka Split, a przecież Górnika i Hajduka łączy nie tylko to, że obie drużyny grają w piłkę nożną, ale także zgoda kibiców – opowiedział o kulisach mariażu prezes STS-u Rahim Haluza.
Poldiemu na pokuszenie
Po nową koszulkę Górnika już w środę rano ustawiły się kolejki przed sklepem. Zabrzanie nie mogli się doczekać premiery trykotów Reeboka, który od lat nie był sponsorem technicznym żadnej z polskich drużyn. - Reebok zrobił dla nas indywidualne koszulki, nie ma rzeczy z katalogu. Wszystko zostało zrobione specjalnie dla Górnika. One mi się podobają – odpowiedział na pytanie o nowe stroje Podolski.
Teraz były reprezentant Niemiec przygotowuje się do sezonu w nowej roli. Już nie musi być w najlepszej sportowej formie. - Na razie nie kusi mnie, żeby wrócić na boisko. Oczywiście takie mecze, jak z Fenerbahce mogą powodować chęć powrotu, ale ja do tego inaczej podchodzę. Mam luz. Widziałem już wiele w piłce nożnej. Trzeba odpuścić i przyzwyczaić się do nowej roli – stwierdził. - Mam więcej czasu. Mogę sobie inaczej układać dzień. Mam różne biznesy, mam rodzinę, ale nie boję się tego, jak zagospodaruję ten czas, bo mam wokół siebie odpowiednich, dobrych ludzi w klubie, którzy robią wszystko, żeby dobrze funkcjonował – dodał, wyliczając w ten sposób elementy biznesowego sukcesu.
Superpucharu Tatuować Szkoda
Po konferencji Podolski odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące najbliższej przyszłości drużyny. – Aktualnie najważniejszy jest mecz z Fenerbahce. Superpuchar? To nie jest trofeum, po którego zdobyciu piłkarz robi sobie tatuaż. Chyba nikt nie pamięta, kto wygrał superpuchar trzy lata temu – powiedział właściciel klubu. Mecz w Turcji za niespełna trzy tygodnie, 21 lipca. Tydzień później odbędzie się rewanż w Zabrzu.
Kacper Janoszka z Tyrolu
Lukas Podolski podpisujący nowe koszulki Górnika. Fot. Kacper Janoszka
Osoby, które doprowadziły do biznesowego połączenia Górnika i STS-u. Fot. Kacper Janoszka