Faworyci nie zawiedli
Koniec historycznej serii porażek w Detroit. Kolejna wygrana mistrzów z Oklahoma City.
Oklahoma City Thunder nie zwalnia tempa. Obrońcy tytułu prowadzą w serii z Suns 2-0. Fot. Oklahoma City Thunder
NBA
W nocy ze środy na czwartek grały zespoły rozstawione z jedynkami. Nie było niespodzianek. Detroit zrewanżowało się Orlando i wyrównało stan serii. Pistons zdominowali trzecią kwartę, wygrali tę część meczu 38:16, a aż sześciu ich zawodników zdobyło w tym okresie przynajmniej 5 punktów. Cade Cunningham w całym meczu zanotował 27 punktów, 11 asyst i 6 zbiórek. Triumf pozwolił wyrównać stan rywalizacji w pierwszej rundzie i zakończyć najdłuższą passę domowych porażek w historii play offów NBA. Pistons przegrali wcześniej 11 kolejnych spotkań fazy pucharowej we własnej hali – czarna seria trwała od 2008 roku. Trzeci mecz serii odbędzie się w sobotę w Orlando.
Wygrali także koszykarze z Oklahoma City, którzy już 2-0 prowadzą z Phoenix Suns. Shai Gilgeous-Alexander zapisał na swoim koncie 37 punktów i 9 asyst, a całe spotkanie poprzedziła ceremonia wręczenia mu statuetki NBA Clutch Player of the Year (dla zawodnika najlepiej grającego w końcówkach meczów).
Jenkins trenerem Milwaukee?
Władze Milwaukee Bucks – właściciele Wes Edens i Jimmy Haslam oraz GM Jon Horst – udali się do Memphis na osobiste spotkanie z Taylorem Jenkinsem. Klub widzi w nim głównego kandydata na nowego trenera zespołu. Choć konkretne warunki finansowe nie zostały jeszcze omówione, spotkanie uznano za kluczowy krok w procesie rekrutacji. Obie strony planują kolejną turę rozmów.
Jenkins doskonale zna organizację Bucks – w sezonie 2018/19 był asystentem Mike’a Budenholzera, gdy drużyna wygrała 60 meczów i dotarła do finału konferencji. W latach 2019–2025 prowadził Memphis Grizzlies, czterokrotnie wprowadzając zespół do play offów i notując w tym czasie 250 zwycięstw.
Bucks liczą, że doświadczenie Jenkinsa i jego znajomość specyfiki klubu pomogą drużynie wrócić na szczyt NBA.
Kerr odejdzie z San Francisco?
Bardzo niejasna sytuacja w Golden State. Steve Kerr obszernie wypowiadał się na temat swojej przyszłości po porażce Warriors w turnieju play in. Scena na boisku, gdy uściskał Draymonda Greena i Stephena Curry’ego, została odebrana jako sygnał, że mógł to być jego ostatni mecz w roli trenera drużyny z San Francisco. W poniedziałek Kevin O’Connor z Yahoo Sports raportował, że jeśli Kerr zdecyduje się odejść z klubu po 13 sezonach, Warriors będą zabiegać o Todda Goldena, który prowadzi akademicką drużynę Florida Gators. Dziennikarz wskazał, że powodem łączenia Goldena z Golden State są jego bliskie relacje z rodziną Lacobów – większościowymi właścicielami Warriors. W środę jednak Golden uciął spekulacje dotyczące jego ewentualnego odejścia do NBA. – Zdecydowanie planuję trenować Gators – powiedział podczas konferencji prasowej. 40-letni Golden w błyskawicznym tempie stał się jednym z najlepszych trenerów akademickich w USA. Przywrócił programowi Florida Gators dawną świetność, czego kulminacją był tytuł mistrzowski w 2025 roku.
Detroit - Orlando 98:83 (1-1), Oklahoma City - Phoenix 120:107 (2-0)
(pp)