Fiasko wielkiego planu

Projekt „Miners Katowice”, który miał zrewolucjonizować lokalny basket, na razie stał się bolesnym rozczarowaniem.

Trener Łukasz Szczypka chwali swój zespół za charakter, ale jeszcze nie wie, co z przyszłym sezonem. Fot. Miners Katowice

I LIGA MĘŻCZYZN

Rok temu pięć katowickich klubów połączyło siły, by stworzyć regionalną potęgę zdolną do walki o najwyższe cele w kraju. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna: pierwsza drużyna właśnie spadła z zaplecza ekstraklasy (dotąd wygrała tylko 7 z 30 meczów ina dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmuje przedostatnie miejsce, bez szans na poprawę). Nie lepiej poradziły sobie rezerwy w II lidze, które ukończyły sezon na szarym końcu z zaledwie siedmioma zwycięstwami.

Trener Łukasz Szczypka przyznaje, że poziom pierwszoligowy okazał się w tym roku wyjątkowo wysoki. – Jako beniaminek mierzyliśmy się z ogromnymi trudnościami. Popełniłem błędy w meczach przegranych kilkoma punktami, podobnie jak zawodnicy – zaznacza szkoleniowiec. Mimo sportowej porażki Szczypka broni atmosfery wewnątrz zespołu: – Nie wiem, czy jeszcze kiedyś trafi mi się drużyna z takim charakterem i taki „team spirit”. Uważam to za nasz wspólny sukces.

Bilans fuzji jest na ten moment ujemny. Przed rokiem Katowice miały dwa silne zespoły w II lidze (awansujący Mickiewicz oraz walczące w czubie SP 27). Dziś zostaje jedna drużyna, która utrzymała się w II lidze, oraz spadkowicz rozbity słabym sezonem. Przyszłość projektu stoi pod znakiem zapytania. Brakuje konkretów ze strony zarządu, a skład niemal na pewno ulegnie przebudowie. – Nie mieliśmy na razie oficjalnego zakończenia ani rozmów z zarządem, więc naprawdę trudno mi mówić o przyszłości. Mam nadzieję, że w nowym sezonie projekt Miners będzie walczył o I ligę – mówi trener Szczypka.

Największym problemem wydaje się jednak brak zainteresowania kibiców. W Katowicach mecze Miners śledziło średnio zaledwie 200 osób, a rezerwy grały przy niemal pustych trybunach. Letnia przerwa to ostatni dzwonek, by zastanowić się nad sensem i formą tego przedsięwzięcia.

31. kolejka: PGE Spójnia Stargard - Novimex Polonia 1912 Leszno 82:75, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - Miners Katowice 93:84, Żubry Abakus Okna Białystok - OPTeam Energia Polska Resovia 84:76, WKK Active Hotel Wrocław - KSK Qemetica Noteć Inowrocław 79:68, Enea Basket Poznań - Decka Pelplin 79:97, Weegree AZS Politechnika Opolska - SKS Fulimpex Starogard Gdański 82:98, Kotwica Port Morski Kołobrzeg - Solvera Sokół Łańcut 104:84, ŁKS Coolpack Łódź - GKS Tychy 82:86 po dogrywce.


1. Bydgoszcz

30

55

2654:2324

2. Stargard

30

50

2492:2400

3. Łańcut

30

50

2581:2594

4. Starogard

30

50

2530:2398

5. ŁKS Łódź

30

49

2577:2387

6. Tychy

30

49

2489:2437

7. Pelplin

30

48

2583:2488

8. Kołobrzeg

30

45

2451:2351

9. Wrocław

31

45

2503:2529

10. Warszawa

30

44

2420:2478

11. Inowrocław

31

43

2466:2565

12. Rzeszów

30

42

2435:2491

13. Opole

30

42

2453:2522

14. Leszno

30

42

2347:2472

15. Poznań

30

41

2407:2476

16. Katowice

30

37

2405:2583

17. Białystok

30

36

2328:2626

(pp)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się