I srebro, i złoto
W Manchesterze Bartosz Zmarzlik stworzył show, wygrywając trzecią Grand Prix w tym roku.
Tak Bartosz Zmarzlik cieszył się z angielskiego triumfu. Fot. Marcin Karczewski/PressFocus
W sobotni wieczór w Manchesterze kontynuowano rywalizację o miano indywidualnego mistrza świata. Na tamtejszym torze w weekend odbyły dwie rundy Grand Prix z rzędu. Pierwszy raz od czterech sezonów turnieje w ramach indywidualnych mistrzostw globu rozgrywano dzień po dniu (wcześniej było to spowodowane pandemią, tym razem odwołaniem zawodów w Cardiff).
Przeważał od początku
Pięciokrotny mistrz świata w sobotnich zawodach dominował już od pierwszych wyścigów. Nie notował najlepszych startów, ale za to na dystansie pokonywał rywali jak prawdziwy profesor. Po czterech seriach miał komplet 12 punktów, czym zapewnił sobie bezpośrednią przepustkę do wielkiego finału. W 20. biegu na mecie co prawda pojawił się trzeci, lecz mimo to wygrał zasadniczą część turnieju.
W ostatniej gonitwie imprezy Zmarzlik znów dał prawdziwy popis umiejętności. Początkowo prowadził Brady Kurtz. Po starcie za Australijczykiem jechał Fredrik Lindgren. Polak wyprzedził Szweda już na przeciwległej prostej. Następnie ruszył w pogoń za „Kangurem”, którego również bardzo szybko minął, bo na wejściu w pierwszy łuk na drugim okrążeniu. Potem z każdym kolejnym metrem powiększał przewagę nad oponentami i ku uciesze polskich fanów wjechał na metę jako pierwszy.
Bartosz Zmarzlik wykonał tym samym kolejny krok w stronę szóstego w karierze tytułu. Nad drugim, Kurtzem, w klasyfikacji generalnej ma 11 „oczek” przewagi. – Miałem sporo wątpliwości przed zawodami w Manchesterze, ale czuję się świetnie, bo w drugim dniu z rzędu jestem na podium. To było moje 29. zwycięstwo w GP i czuję z tego powodu dumę – powiedział po zawodach 30-latek.
Nie powtórzył wyniku
Po tym, jak w piątek w Manchesterze zwyciężył Daniel Bewley, można było sądzić, że Brytyjczyk pokusi się o co najmniej podium również następnego dnia. W sobotę jednak nie przypominał tego zawodnika, który wcześniej podbił National Millenium Stadium. Słabo wychodził spod taśmy maszyny startowej, a na trasie także brakowało mu prędkości. W ostatniej chwili wywalczył awans do etapu finałowego za sprawą „trójki” w biegu 17. Wydawało się, że Anglik nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o najwyższe laury w turnieju. W 2. półfinale 26-latek – nie mając większego wyboru – musiał ruszyć z trzeciego pola. Przez całe zmagania tylko jednemu rajderowi udało się wygrać, startując z tego miejsca (Brady’emu Kurtzowi). Zawodnik urodzony w Maryport słabo wystartował, ale starał się nawiązać walkę z przeciwnikami, napędzając się po szerokiej przez pierwsze dwa okrążenia. Na próbach jedynie się skończyło, bo do mety dojechał czwarty.
II Grand Prix Wielkiej Brytanii w Manchesterze
2. Kurtz (Australia) 13 (3, 3, 2, w, 3, 2)
3. Lindgren (Szwecja) 11+3 (2, 2, 2, 3, 1)
4. J. Holder (Australia) 9+3 (2, 1, 1, 3, 2, 0)
5.Fricke (Australia) 9+2 (1, 2, 3, 3, 0)
6. Vaculik (Słowacja) 7+2 (0, 3, 3, 1, 0)
7. Huckenbeck (Niemcy) 11+1 (2, 3, 2, 2, 2)
8. Michelsen (Dania) 9+1 (1, 1, 2, 2, 3)
9. Kubera 6+0 (3, 1, 0, 2, 0)
10. Bewley (Wielka Brytania) 6+0 (0, 2, 1, 0, 3)
11. Thomsen (Dania) 6 (2, 0, 0, 1, 3)
12. Lambert (Wielka Brytania) 6 (1, 0, 3, 1, 1)
13. Lebiediew (Łotwa) 6 (0, 2, 0, 2, 2)
14. Kvech (Czechy) 5 (3, 0, 1, 1, d)
15. Doyle (Australia) 3 (0, 1, 0, 0, 2)
16. Wright (Wielka Brytania) 3 (1, 0, 1, 0, 1)
Klasyfikacja generalna GP
2. Kurtz 82
3. Lindgren 70
4. J. Holder 68
5. Bewley 61
6. Lebiediew 46
7. Fricke 46
8. Lambert 43
9. Kubera 39
10. Vaculik 38
11. Michelsen 34
12. Thomsen 32
13. Kvech 31
14. Huckenbeck 22
15. Madsen (Dania) 16
16. Dudek 16
17. Doyle 13
18. Wright 7
19. Riss (Niemcy) 2
20. Klima (Czechy) 1
Norbert Giżyński
66 FINAŁÓW GP odjechał w karierze Bartosz Zmarzlik. Pod tym względem lepsi od niego są tylko Greg Hancock (92) oraz Jason Crump (77). W sobotę wyprzedził w klasyfikacji Tomasza Golloba (65). Wygrana w Manchesterze była 29. triumfem Zmarzlika w cyklu indywidualnych mistrzostw świata i pod tym względem żaden żużlowiec w historii nie jest w stanie się równać. Na drugim miejscu znajduje się Crump z 23 wygranymi.