Klub 400
Z DRUGIEJ STRONY - Michał Zichlarz
Rafał Janicki staje się dziesiątym piłkarzem w już prawie stuletniej historii ligowych rozgrywek, trafiającym do elitarnego grona zawodników, którzy rozegrali w ekstraklasie co najmniej 400 meczów. To spore osiągnięcie.
W przypadku naszej elity operujemy raczej „Klubem 300” niż 400. Ale zawodników w tej drugiej grupie jest coraz więcej. Prawie całe pierwsza dziesiątka dołączyła do „Klubu 400” w XXI wieku, wyjątkiem jest Marek Chojnacki z ŁKS-u.
Wcześniej - raz, że grano mniej meczów, bo pierwsza liga, zwana ekstraklasą, przez dziesiątki lat liczyła nie 18 zespołów, jak ma to miejsce teraz, a 16 czy nawet jeszcze mniej, jak to było przed wojną, kiedy w elicie występowałotylko 10 ekip z całego kraju. A dwa, to piłkarskie kariery nie trwały wtedy tak długo jak obecnie. Nierzadko zawodnicy około 30-stki wieszali buty na kołku. Nie było takiego dbania o siebie jak teraz, nie było takiej opieki medycznej, z którą obecni zawodowcy mają dziś do czynienia, przebadani od stóp do głów. Wtedy biegało się po pas w śniegu, z kilkukilogramowymi obciążnikami na sobie, dźwigało ciężary, a alkohol lał się strumieniami. Inny był to czas, inna futbolowa epoka.
Przez lata na czele listy graczy z największą liczbą meczów w ekstraklasie był Lucjan Brychczy. Legenda Legii, piłkarz pochodzący z Nowego Bytomia, czyli z dzielnicy Rudy Śląskiej, bogatą karierę zakończył w 1972. Bilans „Kiciego” zatrzymał się na liczbie 368. Ten wynik przebiła inna polska legenda, Zygfryd Szołtysik. „Zyga”, złoty medalista z igrzysk w Monachium i wielokrotny mistrz Polski z Górnikiem, skończył granie w ekstraklasie w 1978 z imponującą liczbą 395. I to wszystko w barwach jednego klubu, jak i zresztą w przypadku Brychczego.
Pierwszym w ekstraklasie, który przekroczył liczbę 400 meczów, został wspomniany Marek Chojnacki. Wieloletni obrońca ŁKS-u przekroczył tę magiczną barierę w latach 90. Kiedy skończył grać w ekstraklasie w 1996 roku, miał aż 452 występy, wszystkie w barwach klubu z Łodzi! Ten wynik przebił w 2014 Łukasz Surma. Przebił... to mało powiedziane, bo Krakowianin ma w elicie aż 559 meczów! Najwięcej z nich, bo 261, w Ruchu, grubo ponad setkę w Lechii i Legii oraz 50 w Wiśle. Ten rekord trudno będzie poprawić w najbliższym czasie, tym bardziej patrząc na liczne zmiany barw i transfery do innych lig, no ale w piłce nic nie jest niemożliwe.
Jak to wygląda z rekordzistami w innych ligach? W Czechach najwięcej gier, bo 535, ma Milan Petrżela. Rocznik 1983, znany przede wszystkim z Viktorii Pilzno, z którą cztery razy zdobywał mistrzostwo kraju. W Czechach w „Klubie 400” jest dużo więcej piłkarzy niż u nas, bo aż 27. W Bundeslidze rekordzistą od 1991 roku jest Karl-Heinz Korbel. Obrońca Eintrachtu Frankfurt w najwyższej klasie rozgrywkowej wystąpił w aż 602 spotkaniach. Zaczął w 1972 roku!
Na Wyspach nikt się nie może równać z byłym reprezentantem Anglii Jamesem Milnerem. 40-latek wciąż z powodzeniem występujący w Brighton&Hove Albion ma na koncie 654 mecze w funkcjonującej od 1992 roku Premier League, a jegolicznik dalej bije. W najlepszej lidze świata gra już 24. sezon. Niewiarygodne osiągnięcie.
My chwalimy Rafała Janickiego! Wielkie brawa dla piłkarza, który w sobotę wieczorem w Katowicach zagra w naszej ekstraklasie po raz 400. Brawo!