Kolejka waria(n)tów

KOMENTARZ „SPORTU” – Mariusz Rajek

Czekają nas dodatkowe, acz niezasłużone emocje – powiedział Dariusz Szpakowski jako Dariusz Szpakowski w „Piłkarskim Pokerze”, gdy okazało się, że ostatnia kolejka wcale nie była ostatnia, a mecz Powiśla z Kokonem trzeba będzie powtórzyć. W I lidze na razie o powtarzanych meczach nie słychać, ale zamieszanie z prawdopodobnym wycofaniem po sezonie Wieczystej sprawia, że Górnik Łęczna ze Zniczem Pruszków, choć formalnie już spadły, będą miały jeszcze o co grać – szesnaste miejsce, które jednak może dać utrzymanie.

Chichot losu terminarza sprawia, że zmierzą się odpowiednio z ŁKS-em Łódź oraz Ruchem Chorzów – dwoma najbardziej zainteresowanymi udziałem, a następnie awansem po barażach wskutek... niewiadomej z klubem Wojciecha Kwietnia. Wiadomo już, że Niebiescy dali radę w Legnicy, Łodzianie dopiero w poniedziałek zagrają w Niepołomicach z Żubrami, ale prawie na pewno oba te mecze będą miały dodatkową temperaturę, którą zafundował nam ewidentnie nudzący się swoją zabawką właściciel aptek.

Na ostatnią serię gier z Wieczystą los skojarzył Chrobrego i pytanie, czy Głogowianom, aby najwięcej na tej rywalizacji wygrać, nie będzie się opłacało jej… przegrać. Tak, taki scenariusz może ich w półfinale baraży ponownie skojarzyć z Krakowianami, którzy przed barażami… mogą się wycofać. Nie ma co – ostatnia seria na zapleczu zapowiada się jak w tytule. Aż chce się przywołać sędziego Lagunę – „Ostatnia…?!”

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się