Kończą proces prywatyzacji
Do końca kwietnia zabrzański klub zostanie sprywatyzowany. Tak wynika z rozmów na linii miasto – Lukas Podolski.
Z rezerwami Górnika do siatki dwa razy trafił Yvan Ikia Dimi. Fot. gornikzabrze.pl
GÓRNIK ZABRZE
Umowa o sprzedaży 14-krotnego mistrza Polski miała być podpisana w lutym. Z wielu względów wszystko się jednak opóźni. Spraw do wyjaśnienie jest multum, jak choćby co ze stadionem, z długami (stratą), akademią. Na to nakładają się bieżące rzeczy, jak choćby wypadający w tym terminie proces licencyjny.
Na dobrej drodze
Z informacji dobiegających z ratusza i od samego zainteresowanego przejęciem Górnika, czyli Lukasa Podolskiego oraz jego konsorcjum LP Holding GmbH, wynika, że rozmowy są już faktycznie na ostatnie prostej. „Obie strony chcą happy-endu, ale musimy to zrobić porządnie! Mam nadzieję, że do końca kwietnia będziemy mogli wrócić do Was z dobrymi informacjami” – napisał w mediach społecznościowych po wtorkowej rozmowie z prezydentem Zabrza Kamilem Żbikowskim „Poldi”.
W jego posiadaniu jest na razie 8,3 proc. akcji Górnika kupionych w grudniu od byłego właściciele TU Allianz. Karty rozdaje miasto, w rękach którego jest 86 proc. akcji.
„Jesteśmy po kolejnym spotkaniu w sprawie prywatyzacji Górnika Zabrze. Nasze zespoły prawników pracują pełną parą. Przygotowujemy kilka umów towarzyszących i zostało już do wypracowania dosłownie kilka szczegółów. W ciągu najbliższych tygodni chcielibyśmy dokończyć całą dokumentację, żeby w kwietniu uzyskać zgodę Rady Miasta i oficjalnie podpisać wszystkie umowy. Ważnym czynnikiem, który uniemożliwił szybsze zakończenie prywatyzacji jeszcze w pierwszym kwartale (na co liczyłem do niedawna), była konieczność dokończenia przez zarząd klubu ważnych etapów procesu licencyjnego na kolejny sezon oraz prośba inwestora, żeby jeszcze w dotychczasowym układzie właścicielskim zatwierdzić sprawozdanie finansowe za poprzedni rok. Dodatkowych kilka tygodni pozwoli klubowi dopełnić te wymogi, a przy okazji bez nadmiernego pośpiechu dokończyć całą potrzebną do prywatyzacji dokumentację” – napisał z kolei po spotkaniu z mistrzem świata z 2014 roku prezydent Żbikowski.
Za kilka dni, konkretnie 1 kwietnia, odbędzie się w Górniku Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy. Zdecyduje ono o absolutorium dla obecnego zarządu klubu, poznamy też wyniki finansowe za 2025 rok.
Grali z rezerwą
Dodajmy, że środę rano piłkarze rozegrali mecz sparingowy. Rywalem pierwszego zespołu, w którym grali zawodnicy ostatnio mniej występujący, były III-ligowe rezerwy. Błysnął Francuz Yvan Ikia Dimi, który zdobył obie bramki dla pierwszej drużyny, która wygrała – po walce – 2:1. W Górniku II pokazało się dwóch czarnoskórych testowanych graczy, z których jeden trafił w końcówce do siatki. Piłkarze od czwartku do soboty mają wolne. W niedzielę trenują indywidualnie, a od poniedziałku przygotowują się do starcia z Cracovią w Wielką Sobotę 4 kwietnia.
Michał Zichlarz
_______________________Dużo pożytku
TRZY PYTANIA DO SEWERYNA GANCARCZYKA, 7-krotnego reprezentanta Polski, trenera rezerw Górnika Zabrze
1. Dużej różnicy w meczu pierwszego zespołu a rezerw nie było widać. To dobrze czy źle?
– Ci zawodnicy pierwszego zespołu, którzy w lidze nie grają w podstawowym składzie, chcieli się pokazać. Dla nas był to dobry mecz, bo młodzi chłopcy mogli się pokazać w konfrontacji z tymi piłkarzami. Takie mecze dają dużo pożytku, mogą dać pozytywnego kopa. Zagraliśmy niezłe spotkanie. Przeciwstawiliśmy się pierwszej drużynie i o to chodzi.
2. Kogoś wyróżni pan w swoim zespole?
– Nie lubię tego robić. Wygrywamy i przegrywamy razem. To na tyle inteligentni ludzie, że wiedzą, kro z nich zagrał dobrze, a kto nie. Tym, nad czym nasi chłopcy muszą popracować, jest strona mentalna. Staramy się to poprawiać.
3. Byłego reprezentanta Polski nie sposób nie zapytać o czwartkowy mecz w barażu o MŚ z Albanią w Warszawie. Wygramy?
– Łatwo nie będzie, ale z kim mamy wygrać jak nie z Albanią? Jesteśmy faworytem, gramy u siebie i zwyciężymy, a potem zagramy decydujący mecz o awans do mistrzostw świata.
Rozmawiał zich
Seweryn Gancarczyk. Fot. gornikzabrze.pl