Kwartety do... mety

Rywalizacja w stolicy Lombardii ma swoich faworytów - zespoły zza oceanu - ale jeszcze może sporo się wydarzyć.

Tom Wilson (leży) solidnie pracuje na miano największego zabijaki turnieju. Fot. PAP/EPA

TURNIEJ OLIMPIJSKI PANÓW

Kanada, USA, Słowacja i Finlandia – te cztery drużyny były najlepsze w eliminacjach w Mediolanie. - Zabawa dopiero teraz się zaczyna, wszystko może się jeszcze wywrócić – skwitował Victor Hedman, doświadczony szwedzki obrońca z bogatym doświadczeniem w NHL. Hedman musi tak mówić, bo Szwecja gra, jak na razie, mało przekonująco. W tym kwartecie znaleźli się hokeiści Słowacji, co na pewno jest sensacją, ale w pełni zasłużyli na to miejsce. Zaimponowali zwłaszcza na inaugurację imprezy, wygrywając z obrońcami tytułu mistrzowskiego - Finami, ale ci z kolei w derbach Skandynawii okazali się lepsi od Szwecji i do 1/4 finału awansowali z drugiego miejsca. Pozostałe osiem drużyn wystąpi w dzisiejszych meczach barażowych. Nim przejdziemy do omówienia drugiej części turnieju, przedstawimy sytuację w ostatniej grupie eliminacyjnej, która zakończyła mecze w niedzielę późnym wieczorem.

Silni Amerykanie

Grupa C na finiszu eliminacji była mało przewidywalna. Reprezentacja Danii okazała się lepsza od Łotwy, 4:2. Nick Olesen zdobył dwa gole i zaliczył asystę, natomiast Frederik Andersen obronił 31 strzałów. Duńczycy zaskoczyli rywali ustawieniem poszczególnych formacji i objęli prowadzenie 3:0. Tych strat już nie dało się odrobić. Gra Danii może nie była finezyjna, ale najważniejsze - skuteczna.

Hokeiści USA nie mieli żadnych problemów z pokonaniem Niemców 5:1. Auston Matthews, kapitan drużyny, zdobył dwie bramki oraz zaliczył podanie. Amerykanie po raz kolejny pokazali się z jak najlepszej strony. Awans do ćwierćfinału zdobyli bez większego trudu i będą się liczyć w końcowym rozdaniu. Trudno jednak snuć prognozy, wszak wszystko zaczyna się od nowa. Po eliminacjach poznaliśmy potencjał poszczególnych drużyn. Zespół USA przyjechał w konkretnym celu: zdobycia złota. Jest tylko jeden szkopuł - kilka drużyn myśli dokładnie o tym samym.

Nowy układ

Dyrektoriat turnieju, zgodnie z obowiązującym regulaminem, na podstawie wyników oraz miejsc w poszczególnych grupach ustalił dalszą kolejność:5. Szwajcaria, 6. Niemcy, 7. Szwecja, 8. Czechy, 9. Dania, 10. Łotwa, 11. Francja, 12. Włochy. Natomiast na podstawie miejsc stworzono pary barażowe: Niemcy – Francja i Szwajcaria – Włochy, Czechy – Dania oraz Szwecja – Łotwa. Może Szwajcarzy i Niemcy nie prezentują się olśniewająco, ale nie wydaje się, by trafili na silny opór Włochów i Francuzów. Hokeiści Szwecji przyjechali na igrzyska z wielkimi aspiracjami i teoretycznie mają zdecydowanie więcej atutów niż Łotwa, jednak jest jedno „ale”: Łotysze są znani z waleczności i grają do końca bez względu na wynik. Gdyby Czesi nie awansowali do ćwierćfinału, wówczas nad Wełtawą byłoby słychać szloch rozpaczy i byłby kolejny przyczynek do zmian w reprezentacji. To zespół już zaawansowany wiekowo, z 40-letnim kapitanem Romanem Červenką; warto to mieć na uwadze.

Gdyby Słowacja w 1/4 finału uporała się z rywalem, znalazłaby się w strefie medalowej. Cztery lata temu Słowacy po raz pierwszy sięgnęli po brązowy medal, wygrywając ze Szwecją 4:0. Wówczas Juraj Slafkovsky, jako 18-latek, został MVP turnieju. Obecnie konkurencja jest silniejsza (gracze NHL), ale zawodnik ten nadal błyszczy i jest jedną z wiodących postaci turnieju. Teoretycznie w półfinałowym kwartecie powinny się znaleźć: Słowacja, Kanada, Finlandia i USA. Jutro późnym wieczorem będzie już wszystko jasne.Czołowy kwartet wypoczywa i obserwuje jak w barażach zaprezentują się potencjalni rywale.

Grupa C

◼ Dania – Łotwa 4:2 (3:1, 0:1, 1:0)
1:0 - Olesen - Aagaard (0:23), 2:0 - Aagaard – Olesen – Wejse (4:54, w przewadze), 3:0 – Ehlers – Bjorkstrand – Lauridsen (16:28), 3:1 – Zile – Jaks – Tralmaks (19:44), 3:2 – Tralmaks – Zile - Girgensosns (26:47), 4:2 – Olesen - Lauridsen – Eller (57:38, do pustej).

Kary: Dania – 10 min, Łotwa - 10 min.


◼ USA – Niemcy 5:1 (1:0, 2:0, 2:1)
1:0 - Werenski – Matthews (19:51), 2:0 – Matthews – Hughes – M. Tkachuk (23:25), 3:0 – Faber – M. Tkachuk – B. Tkachuk (37:35), 4:0 - Thompson – Larkin – Sanderson (41:55), 5:0 – Matthews – Sanderson – Hanifin (46:46), 5:1 – Stutzle – Peterka (51:22).

Kary: USA – 6 min, Niemcy – 4 min.

1. USA

3

9

16:5

2. Niemcy

3

3

7:10

3. Dania

3

3

8:11

4. Łotwa

3

3

7:12

Dzisiaj zagrają w barażach: Niemcy – Francja i Szwajcaria – Włochy (oba mecze o 12.10), Czechy – Dania (16.40) oraz Szwecja – Łotwa (21.10).

W środę (18.02.) w ćwierćfinale zagrają: Słowacja – Niemcy/Francja (12.10), Kanada – Czechy/Dania (16.40), Finlandia – Szwajcaria/Włochy (18.10), USA – Szwecja/Łotwa (21.10).

(sow)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się