Marsz po rekord
Gol strzelony po 461 minutach nie osłodził porażki drużyny z Sosnowca, która zanotowała 10. z rzędu mecz bez wygranej.
Mateusz Matras (z prawej) i jego koledzy nie mieli w Chojnicach łatwego życia. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
Trudno myśleć o zwycięstwie, gdy popełnia się szkolne błędy, a te wykorzystali gospodarze i po 13 minutach prowadzili 2:0. Nie popisał się Kacper Siuta, zawalił Kacper Mironowicz, który na drugą połowę nie wyszedł. Siuta zrehabilitował się za pierwszą bramkę, bo w kilku innych sytuacjach uratował zespół. Mimo to ekipa z Chojnic jeszcze przed przerwą zdobyła trzecią bramkę, kiedy Jakub Żywicki wręcz ośmieszył Marcela Broniewskiego, Marcela Predenkiewicza oraz wspomnianego Mironowicza i z bliska wpakował piłkę do siatki.
Druga połowa zaczęła się dla Sosnowiczan wybornie. W 47 sekundzie po strzale Jewgienija Szykawki piłka odbiła się rywala i wylądowała pod nogami rezerwowego Jędrzeja Zająca, który po 461 minutach przełamał strzelecką niemoc Zagłębia. Mimo że goście grali lepiej, to jedynie w końcówce wypracowali okazję na kontaktowe trafienie. Zmarnował ją Szykawaka, z kilku metrów trafiając w nogę Damiana Primela. Ekipa z Chojnic grała z większym spokojem, a mimo to kilkakrotnie zagroziła Siucie.
Zagłębie nie wygrało 10. z rzędu meczu, w 18 ostatnich spotkaniach zwyciężyło raz. Czy z takim dorobkiem można realnie myśleć o utrzymaniu? Szansa na baraże nadal jest, ale tylko dlatego, że rywale też gubią punkty. Do końca rozgrywek pozostały już jednak tylko dwie kolejki. Nadzieja umiera ostatnia, ale...
Krzysztof Polaczkiewicz
GŁOS TRENERÓW
Tomasz ŁUCZYWEK: - Gdy się walczy o utrzymanie, nie można tak fatalnie rozpoczynać meczu. Druga połowa była trochę lepsza. Mogliśmy odwrócić wynik, ale nie byliśmy w stanie zdobyć tylu bramek.
Marek BRZOZOWSKI: - Matematyczne szanse na baraże o awans uciekły nam przed tygodniem w Nowym Targu. Na to spotkanie tabela nas nie motywowała, ale musieliśmy zmotywować samych siebie, by pokazać, że jesteśmy dobrym zespołem i to się nam udało. Brawa dla chłopaków.
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ MKS Chojniczanka - Zagłębie Sosnowiec 3:1 (3:0)
1:0 - Firlej, 8 min, 2:0 - Kozina, 13 min, 3:0 - Żywicki, 45 min, 3:1 - Zając, 46 min
CHOJNICZANKA: Primel - Bąkowicz, Bykow (80. Majtyka), Tkocz, Olejnik - Eizenchart, Szczepanek (89. Oleksiewicz), Żywicki, Nowacki, Kozina - Firlej. Trener Marek BRZOZOWSKI.
ZAGŁĘBIE: Siuta - Szot, Matras, Mironowicz (46. Zając), Gryszkiewicz - Boruń (46. Ronnberg), Broniewski (68. Zawojski), Gogół, Barć (68. Snopczyński), Predenkiewicz (80. Dziedzic) - Szykawka. Trener Tomasz ŁUCZYWEK.
Sędziował Dawid Wiśniewski (Olsztyn). Widzów 1000.
Żółte kartki: Firlej, Nowacki, Tkocz - Zając.