Matura to (nie) bzdura
Młodzi polscy piłkarze zdają sobie sprawę, że piłka to nie wszystko i poważnie traktują edukację.
Oskar Pietuszewski wyróżnia się nie tylko świetną grą, ale także doborem obuwia na egzamin. Tym razem wybór padł na białe adidasy. Fot. https://x.com/AkademiaJagi
Od mistrzostwa po maturę
Szalone miesiące ma za sobą Oskar Pietuszewski. Dobra gra w Białymstoku otworzyła młodemu skrzydłowemu drogę do FC Porto, w którego barwach udowodnił, że ma wielki talent. Zainteresowanie jego osobą jeszcze bardziej wzrosło, ale od medialnego zgiełku chroni go mama, która mieszka razem z nim w Portugalii. Smoki w sobotę przypieczętowały 31. mistrzostwo w historii klubu, ale Pietuszewski długo nie poświętował. Nastolatek w niedzielę musiał wrócić do rodzinnego miasta, bo od poniedziałku rozpoczął egzaminy maturalne, do których podchodzi bardzo poważnie. – Kariera przyspieszyła w niesamowitym tempie, ale szkołę trzeba zdać. Nie wiadomo, co się wydarzy. Maturę trzeba mieć, to jest ważne – powiedział w rozmowie z dziennikarzami. Jeśli Pietuszewski napisał egzaminy tak jak gra w Portugalii, to o wyniki może być spokojny…
Z Lublina autem
Z maturami mierzy się także środkowy obrońca Lecha Wojciech Mońka. 19-latek jeszcze w sobotę grał z Motorem, ale po zwycięstwie nie wracał do Poznania z kolegami. Wsiadł szybciutko do auta, bo musiał odpocząć i skupić się już na przygotowaniach do egzaminów. – W niedzielę trochę powtórzyłem, przypomniałem sobie najważniejsze lektury i miałem też powtórkę z matematyki z panią dyrektor, więc na oba egzaminy czułem się gotowy – przyznał Wojciech Mońka w rozmowie z TVP Sport.
Rodowity Poznaniak przyznał jednak, że nie miał żadnych obaw. – Sama matura nie była straszna, ale okaże się, czy miałem rację, kiedy przyjdą wyniki. Bardziej stresował mnie debiut w pierwszym składzie niż ten egzamin – powiedział defensor, chociaż jeszcze kilka dni temu przed rozmową na antenie Canal+ Sport dostał poważny telefon. – Kiedy czekałem na rozmowę z wami, zadzwoniła pani od polskiego. Mógłbym się poprawić w tym przedmiocie, ale będzie dobrze – przyznał Mońka. Życzymy więc, żeby tak było!
Napisał i zagrał w meczu
W przyszłości będzie miał co wspominać Fabian Bzdyl, który zapewne wtedy szeroko się uśmiechnie. 18-latek we wtorek rano przystąpił do egzaminu maturalnego z matematyki, zaś kilka godzin później wystąpił w meczu na Słowacji! Polak od lata występuje w Żylinie, do której przeniósł się z Krakowa. Miasta dzieli trochę ponad trzy godziny jazdy samochodem, więc szybki transport pozwolił pogodzić oba zajęcia. Ten dzień był jeszcze bardziej szczególny, ponieważ Bzdyl przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny 3:1 nad Zemplinem Michalovce, strzelając pierwszego gola w tym sezonie! Z kolei w poprzedni piątek zdobył Puchar Słowacji po zwycięstwie takim samym rezultatem z FC Koszyce. Intensywny czas, ale niezwykle radosny.
Pomaga jak może
W naszym zestawieniu nie może zabraknąć także lokalnych tematów. Do matury w ZS 1 im. Gustawa Morcinka w Tychach przystąpił m.in. Tymoteusz Ryguła. 17-latek jest odkryciem trenera GKS-u Rene Pomsa. Napastnik wszedł z drzwiami do zespołu i w 7 meczach strzelił dwa gole, w tym zwycięskiego z Pogonią Siedlce. To był pierwszy triumf Tyszan po 21 meczach bez zwycięstwa. I chociaż zespół dalej szoruje po dnie 1. ligi, to Ryguła wyróżnia się w nim. Piłkarz urodzony w Mikołowie pod koniec maja osiągnie pełnoletność, a latem - oprócz wyników egzaminów - być może będzie sprawdzał oferty z mocniejszych klubów.
Miłosz Cebo