Mogło być lepiej
Drużynowe mistrzostwa świata w Londynie Polki rozpoczęły od porażki z Koreą Płn., a Polacy od pokonania Tahiti.
Katarzyna Węgrzyn zmarnowała szansę na zwycięstwo. Fot. PZTS
TENIS STOŁOWY
Kobiecy zespół prowadzony przez Marcina Kusińskiego przegrał z Koreą Północną 0:3 w pierwszym meczu w grupie 9. Wbrew wynikowi nasze panie stoczyły zacięte pojedynki z rywalkami. Co prawda zaczęło się od gładkiej porażki do zera Zuzanny Wielgos z Kim Kum Yong, ale w kolejnych grach Polki były bliskie sukcesu. Natalia Bajor w starciu z Pyon Song Gyong prowadziła 2:0, lecz kolejne trzy sety wygrała Koreanka. Jak powiedział trener, Natalia przegrała z... nerwami. Katarzyna Węgrzyn wygrywała z kolei z Cha Su Yong 2:1. Przy stanie 2:2 w ostatniej partii prowadziła 6:2, ale przewagi nie utrzymała.
W drugim spotkaniu „polskiej” grupy, Hiszpania pokonała walkowerem (3:0) zespół Demokratycznej Republiki Konga, który nie pojawił się w Londynie. W środę (godz. 18.00) nasze reprezentantki grają z Hiszpankami i może to być mecz o drugie miejsce i wyjście z grupy do fazy pucharowej.
Nasz męski zespół, prowadzony przez Tomasza Redzimskiego, w grupie 12. grał z Tahiti i odniósł łatwe zwycięstwo 3:0, a cały mecz trwał 70 minut. W środę (20.30) drugim rywalem Polaków będzie Chile, które wczoraj przegrało 0:3 z Mołdawią.
Kobiety
Korea Północna – Polska 3:0. Kim Kum Yong – Zuzanna Wielgos 3:0 (11:8, 11:5, 11:9), Pyon Song Gyong – Natalia Bajor 3:2 (4:11, 11:13, 11:7, 11:9, 11:7), Cha Su Yong – Katarzyna Węgrzyn 3:2 (8:11, 11:6, 6:11, 11:6, 11:7)
Mężczyźni
Polska – Tahiti 3:0. Marek Badowski – Alize Belrose 3:0 (15:13, 11:3, 11:2), Maciej Kubik – Hugo Gendron 3:0 (11:2, 11:1, 11:1), Mateusz Zalewski – Kenji Hotano 3:1 (11:5, 11:5, 11:13, 11:4)
(a)