Kończący się rok był dla niego sporym rollercoasterem. Najpierw z Romy przeniósł się do Interu, żeby po pół roku zamienić Mediolan na Bergamo i występującą tam Atalantę. Szybko wywalczył sobie podstawową jedenastkę, zaliczył kilka świetnych spotkań, ale potem z każdym miesiącem gasł, podobnie zresztą jak cały zespół. W efekcie musi pracować na zaufanie nowego trenera, Raffaele Palladino, ponieważ na razie zwykle wchodzi na boisko z ławki rezerwowych. W reprezentacji Polski urodzony we WłoszechZalewski to wciąż podstawowy piłkarz, ale w ostatnich miesiącach w jego występach był widoczny brak grania w klubie.