Niedojrzała „Remisovia”
Cracovia robi małe postępy w grze, ale to nadal za mało, by wygrać mecz.
Gabriel Charpentier (z lewej) znów pokazał, że zdrowy może być czołowym piłkarzem ligi. Fot. Ireneusz Wnuk / Press Focus
W Lublinie Krakowianie mieli w garści trzy punkty i wypuścili je w końcówce. Po zmianie trenera nieustannie remisują.
Pokazał klasę
Po kolejnym podziale punktów coraz więcej kibiców przypina im łatkę „Remisovii”. Drugi raz w sezonie strzelili trzy gole, ale tym razem nie wystarczyło to do wygranej i przypieczętowania utrzymania. Nie wystarczył kapitalny strzał z dystansu Mateusza Klicha (pierwszy jego gol po powrocie do ekstraklasy), cudowna akcja Karol Knap - Gabriel Charpentier - Amir Al-Ammari i wykorzystany z zimną krwią babol Herve'a Matthysa przez Ajdina Hasicia i Charpentiera, który jako zmiennik zaliczył asystę i gola. Gdyby tylko miał lepsze zdrowie, gdyby tylko mógł grać częściej, mógłby być prawdziwym postrachem bramkarzy.
Wolski czy Czubak?
Bramkarzy w ekstraklasie czy I lidze? No właśnie, tego Pasy nie mogą być jeszcze w stu procentach pewne. Pewnie jakoś doczłapią do mety, punktując w sobotę z pewną już utrzymania Koroną, albo rywale w gorszym położeniu sami się wyłożą. Nie ma jednak wątpliwości, że Cracovia na własne życzenie zafundowała sobie nerwową końcówkę. Tej nie będzie mieć Motor dzięki zrywowi w końcówce z ogromną pomocą rezerwowych Filipa Wójcika i Kamila Karaska. Klasą samą w sobie był Bartosz Wolski, rozgrywający 66. z rzędu mecz w ekstraklasie (najdłuższa obecnie seria w lidze). Pewnie będzie jeszcze trwała dyskusja, czy przy golu na 1:1 Karol Czubak trącił piłkę po dośrodkowaniu z rożnego, czy wpadła bezpośrednio.
Michał Knura
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐ ⭐
◼ Motor Lublin – Cracovia 3:3 (1:1)
0:1 - Klich, 8 min (bez asysty), 1:1 - Czubak, 37 min (głową, asysta Wolski), 1:2 - Al-Ammari, 63 min (głową, asysta Charpentier), 1:3 - Charpentier, 82 min (asyta Hasić), 2:3 - Czubak, 88 min (głową, asysta Wójcik), 3:3 - Karasek, 90+1 min (głową, asysta Wolski)
MOTOR: Tratnik 6 - Stolarski 4 (65. Santos 4), Bartosz 3, Matthys 2, Luberecki 4 - Ivo Rodrigues 5 (59. Karasek 6), Samper 6 (59. Łabojko 5), Wolski 7 – N'Diaye 5 (78. Wójcik niesklas.), van Hoeven 4 (65. Fabio Ronaldo 4) – Czubak 7. Trener Mateusz STOLARSKI. Rezerwowi: Kukulski, Meyer, Scalet, Dadaszow.
CRACOVIA: Madejski 4 - Piła 4, Wójcik 4, Szutalo 3, Perković 4 - Klich 7 (90+3. Dominguez niesklas.), Al-Ammari 6, Knap 6 (67. Traore 4) - Hasić 5 (90+4 Batoum niesklas.), Sans 5 (58. Kameri 5) - Zahirolseslam 3 (58. Charpentier 7). Trener Bartosz GRZELAK. Rezerwowi: Ravas, Golonka, Glik, Kakabadze, Tabisz, Bogacz.
Sędziował Szymon Marciniak (Płock) - 5. Asystenci: Tomasz Listkiewicz (Warszawa) i Krzysztof Najman (Płock). Czas gry - 101 min (48+53). Widzów 15200. Żółte kartki: Ivo Rodrigues (14. faul), Samper (45. faul) – Sans (20. faul), Piła (41. faul), Knap (44. faul), Wójcik (47. faul), Hasić (76. faul).
GŁOS TRENERÓW
Bartosz GRZELAK: - Pozytywne jest to, że drużyna się rozwija, z meczu na mecz gramy trochę lepiej. Strzeliliśmy trzy bramki, a mieliśmy z tym trochę problemów w ostatnim czasie. W ostatnim spotkaniu będziemy mieć wszystko we własnych rękach i razem z kibicami zapewnimy sobie utrzymanie.
Mateusz STOLARSKI: - Przy 1:3 nasza sytuacja w tabeli robiła się troszkę poważniejsza. Wtedy poznaje się mocny charakter. Kibice nieśli nas dopingiem, a my zaczęliśmy zagrażać rywalowi. Cieszę się z comebacku mojego zespołu.
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| MOTOR | CRACOVIA | |
| 64 | posiadanie piłki | 36 |
| 7 | strzały celne | 7 |
| 4 | strzały niecelne | 10 |
| 2 | rzuty rożne | 7 |
| 1 | spalone | 1 |
| 14 | faule | 12 |
| 2 | żółte kartki | 5 |