Niepokonana
Barcelona wygrała przed własną publicznością 13 meczów z rzędu i jest coraz bliżej mistrzostwa.
Ronald Araujo powrócił do pierwszego składu i zapewnił Barcelonie trzy punkty. Fot. PRESSINPHOTO/SIPA USA/PressFocus
HISZPANIA
Ronald Araujo na przełomie 2025 i 2026 roku zmagał się z problemami psychicznymi. Barcelona podeszła do jego sytuacji z wyrozumiałością i w pełni wspierała kapitana, który potrzebował chwili na regenerację umysłu. Pod koniec stycznia powoli był wdrażany do meczów ligowych, zaczął wchodzić z ławki na ostatnie minuty. W końcu jednak Hansi Flick potrzebował Urugwajczyka w pełnym wymiarze czasu. W niedzielę w rywalizacji z Rayo Vallecano po raz pierwszy od 9 listopada Araujo zagrał w pierwszym składzie w meczu ligowym. Z potrzeby chwili, z powodu urazu mięśniowego Julesa Kounde, wystąpił na prawej obronie, choć przecież jest środkowym defensorem. I nie zawiódł. Był solidny nie tylko w defensywie, ale przede wszystkim był człowiekiem, który zapewnił Dumie Katalonii trzy punkty. W meczu, w którym Rayo szczelnie się broniło, on znalazł drogę do bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego 27-latek głową pokonał bramkarza. Działo się to w pierwszej połowie, a Barcelona utrzymała jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka.
Seria idealna
O tym, jak bardzo trudne było to spotkanie, opowiedział gwiazdor niedzielnego meczu. – Cierpieliśmy bardziej niż sądziliśmy. Wiedzieliśmy, że Rayo to mocny rywal, który gra intensywnie, który posiada szybkich zawodników. Najważniejszy nie jest jednak styl wygranej, a utrzymanie dobrej serii zwycięstw przed własną publicznością. Jest to też ważne przed tym, gdy rozjedziemy się na przerwę reprezentacyjną – powiedział Araujo. Wspomniana przez niego fantastyczna seria trwa od 22 listopada – wówczas Barcelona wróciła na Camp Nou po pierwszym etapie remontu. Od tego momentu wygrała wszystkie 13 spotkań w roli gospodarza.
Urugwajczyk odniósł się także do trafienia z niedzielnego meczu. – Miałem to szczęście, że mogłem pomóc drużynie golem. Akurat stałem w dobrym miejscu, żeby oddać strzał. Bardzo się z tego cieszę, bo wymagam od siebie dużo, jeśli chodzi o wejścia w pole karne – przekazał Urugwajczyk. O jego roli w zespole wypowiedział się także trener Dumy Katalonii. – Zaprezentował spokój, co było ważne dla drużyny. Cieszę się z powodu jego występu, który doda mu pewności siebie. Zaraz wyjeżdża na zgrupowanie i 10 dni z reprezentacją będą dla niego dobre. W końcu będzie wśród ludzi, którzy wkrótce będą grać na mundialu. Wróci z odpowiednim nastawieniem, dzięki czemu będziemy mogli walczyć o wielkie cele – powiedział Hansi Flick.
Atletico w strachu
Widać, że Barcelona wraca na odpowiednie tory po tym, jak odpadła z Pucharu Króla, przegrywając z Atletico Madryt w dwumeczu 3:4. Od momentu odpadnięcia z tych rozgrywek Blaugrana wygrała trzy kolejne mecze w Primera Division. Ponadto pokonała też Newcastle w dwumeczu Ligi Mistrzów, w drugiej odsłonie rywalizacji wygrywając aż 7:2! Podopieczni niemieckiego szkoleniowca są w świetnej formie, a to dobrze dla nich wróży na bardzo skomplikowany czas po reprezentacyjnej przerwie. Już na „dzień dobry” wyjadą na stadion Metropolitano, żeby w lidze zmierzyć się z Atletico i odegrać za porażkę w Pucharze Króla. Z kolei zaledwie cztery dni później po raz kolejny zagrają z Los Colchoneros, tym razem u siebie w ćwierćfinale Champions League. Ekipa Diego Simeone musi mieć się na baczności, jeśli liczy na zwycięstwa w obu spotkaniach. Przekonała się o tym zresztą już w rewanżu pucharowych zmagań, w którym Barcelona niemal odrobiła czterobramkową stratę z pierwszego meczu.
Zablokowany
W pierwszym składzie Barcy na mecz z Rayo znalazło się miejsce dla Roberta Lewandowskiego, który w środku tygodnia ustrzelił dublet w meczu z Newcastle. Polak nie miał zbyt wielu okazji do zdobycia gola i został zastąpiony przez Ferrana Torresa od razu po rozpoczęciu drugiej połowy. Zmiennik nie zagrał znacząco lepiej, a to oznacza, że przedłuża się niemoc strzelecka Torresa, który w trakcie sezonu był bardzo blisko wywalczenia sobie na stałe miejsca w pierwszym składzie. Wraz z rozpoczęciem nowego roku przestał jednak zdobywać bramki tak często, jak w rundzie jesiennej. Po raz ostatni do siatki trafił 31 stycznia w meczu z Elche (3:1). Od tego momentu nie był w stanie pokonywać bramkarzy ani w lidze, ani w Champions League, ani też w Pucharze Króla. W tym czasie Lewandowski zdobył cztery gole – dwa w Lidze Mistrzów i dwa w LaLiga.
1:0 – Moreno (7), 2:0 – Mikautadze (15), 3:0 – Pepe (23), 3:1 – Sucić (47)
◾ Elche – Mallorca 2:1 (0:0)0:1 – Torre (58), 1:1 – Mir (62), 2:1 – Morente (71)
◾ Espanyol – Getafe 1:2 (0:2)0:1 – Duarte (45+3), 0:2 – Arambarri (45+7), 1:2 – R. Fernandez (68)
◾ Levante – Real Oviedo 4:2 (2:2)1:0 – Espi (4), 2:0 – Espi (25), 2:1 – Chaira (44), 2:2 – Vinas (45+3, karny), 3:2 – Losada (52), 4:2 – Romero (90+3)
◾ Osasuna – Girona 1:0 (0:0)1:0 – Budimir (80)
◾ Sevilla – Valencia 0:2 (0:2)0:1 – Duro (38), 0:2 – Ramazani (45+5)
◾ FC Barcelona – Rayo Vallecano 1:0 (1:0)1:0 – Araujo (24)
◾ Celta – Deportivo Alaves 3:4 (3:1)1:0 – Jutgla (19), 2:0 – Jutgla (37), 3:0 – H. Alvarez (27), 3:1 – T. Martinez (45+3), 3:2 – A. Perez (50), 3:3 – T. Martinez (74), 3:4 – Rebbach (78)
◾ Athletic – Real Betis 2:1 (2:0)1:0 – Vivian (25), 2:0 – Sancet (45), 2:1 – Fornals (75)
|
1. Barcelona |
29 |
73 |
78:28 |
|
2. Real M. |
28 |
66 |
60:24 |
|
3. Villarreal |
29 |
58 |
54:34 |
|
4. Atletico |
28 |
57 |
47:25 |
|
5. Betis |
29 |
44 |
44:37 |
|
6. Celta |
29 |
41 |
41:35 |
|
7. Sociedad |
29 |
38 |
44:45 |
|
8. Getafe |
29 |
38 |
25:31 |
|
9. Athletic |
29 |
38 |
32:41 |
|
10. Osasuna |
29 |
37 |
34:35 |
|
11. Espanyol |
29 |
37 |
36:44 |
|
12. Valencia |
29 |
35 |
32:42 |
|
13. Girona |
29 |
34 |
31:44 |
|
14. Rayo |
29 |
32 |
28:35 |
|
15. Sevilla |
29 |
31 |
37:49 |
|
16. Alaves |
29 |
31 |
30:41 |
|
17. Elche |
29 |
29 |
38:46 |
|
18. Mallorca |
29 |
28 |
34:47 |
|
19. Levante |
29 |
26 |
34:48 |
|
20. Oviedo |
29 |
21 |
20:48 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
STRZELCY23 – Mbappe (Real M.)
18 – Muriqi (Mallorca)
14 – Yamal (Barcelona), Budimir (Osasuna)
Kacper Janoszka