Niewykorzystana szansa

Kędzierzynianie w rywalizacji z faworytem z Warszawy mogli zdobyć trzy punkty, a musieli się zadowolić jednym.

Bartosz Firszt poderwał kolegów do walki. Fot. PressFocus

PLUSLIGA

ZAKSA walczy o awans do play offu i każdy punkt jest dla niej na wagę złota. PGE Projekt z kolei liczy na zakończenie fazy zasadniczej na drugiej pozycji, ale jest mocno naciskany przez Bogdankę LUK Lublin i Asseco Resovię, więc na potknięcia nie może sobie pozwolić. Stawka meczu powodowała, że w Kędzierzynie-Koźlu liczono na sporo wrażeń. I kibice zobaczyli pasjonujące i trzymające w napięciu widowisko, choć początkowo nic nie zapowiadało jednak emocji. Goście zaczęli bowiem z wysokiego C. Imponował zwłaszcza Bartosz Bednorz. Przyjmujący stołecznej ekipy kończył każdy atak, nic sobie nie robiąc z podwójnego czy potrójnego bloku rywali, ani słabszego rozegrania Jana Firleja. Był nie do zatrzymania. Miał wsparcie w Bartoszu Gomułce, który nieoczekiwanie wyszedł w pierwszej szóstce kosztem etatowego atakującego Linusa Webera. Młodzian grał jednak jak weteran. Gospodarze nie potrafili nawiązać walki. Byli przytłoczeni siłą rywali.  

Sytuacja zmieniła się w drugiej odsłonie, w której Kędzierzynianie złapali rytm. Z akcji na akcję spisywali się coraz lepiej. Przede wszystkim Bednorz nie hasał już tak swobodnie - został rozczytany. Nawet jeśli nie zablokowano go w ataku, to Rafał Szymura tak ustawiał się w defensywie, że podbijał piłkę. Na wyższy poziom wszedł też Kamil Rychlicki. Coraz pewniej czuli się też Szymon Jakubiszak i Igor Grobelny. Warszawianie z kolei stracili skuteczność. Słabo spisywał się Jan Firlej, który miał problem z dokładnością wystawy. Całkowicie znikł Kevin Tillie, który był nie tylko niewidoczny w ofensywie, ale też niewiele wnosił w obronie. Zastąpił go Bartosz Firszt, który wniósł ożywienie w grę PGE Projektu. Inicjatywa wciąż należała do miejscowych i wydawało się, że zdobędą tak cenny dla nich komplet punktów. Prowadzili w setach 2:1, a w czwartym mieli piłkę meczową. Igor Groblemy zepsuł jednak zagrywkę i gra ZAKSY się posypała. Goście złapali blokiem Rychlickiego oraz Szymurę i doprowadzili do tie-breaka.

Decydujący set od początku przebiegał pod dyktando Warszawian. Znakomitą serię w polu serwisowym zanotował Bednorz. PGE Projekt wygrywał już 8:3 i nie wypuścił szansy z rąk.

Najlepszym graczem meczu wybrano Bartosza Bednorza, który zdobył 22 pkt. Po stronie ZAKSY tradycyjnie prym wiódł Kamil Rychlicki, zdobywca 20 "oczek" przy 53 proc. skuteczności w ataku.

(mic)

◼ ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Projekt Warszawa 2:3 (18:25, 25:20, 25:20, 25:27, 10:15)

KĘDZIERZYN-KOŹLE: Isaacson (3), Grobelny (14), Urbanowicz (11), Rychlicki (20), Szymura (12), Jakubiszak (10), Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Szymański (3), Rećko (1). Trener Andrea GIANI.

WARSZAWA: Firlej (2), Bednorz (22), Kochanowski (5), Gomułka (18), Tillie (3), Kłos (9), Wojtaszek (libero) oraz Koppers (1), Firszt (19), Weber (1), Kozłowski. Trener Kamil NALEPKA.

Sędziowali: Paweł Morawski (Poznań) i Mateusz Broński (Murowana Goślina). Widzów 2700.

Przebieg meczu  
I: 7:10, 10:15, 13:20, 18:25.
II: 10:6, 15:8, 20:16, 25:20.
III: 7:10, 15:13, 20:17, 25:20.
IV: 9:10, 13:15, 19:20, 25:24, 25:27.
V: 1:5, 6:10, 10:15.
Bohater – Bartosz BEDNORZ.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się