Oczekiwania i... możliwości

Czeka nas tydzień pełen emocji, a jaki będzie efekt, tego nie wie nikt!

Reprezentacja Polski i jej sztab w pełnej krasie po zwycięskim meczu ze Słowenią 5:2 w Tychach. Fot. PZHL/Michał Chwieduk

 MISTRZOSTWA ŚWIATA DYWIZJI 1A

Oczekiwania kibiców są niezwykle wysokie, bo już widzą Biało-czerwonych ponownie w elicie. A jakie są możliwości? Powiem wprost: reprezentacja podczas mistrzostw świata Dywizji 1A w Sosnowcu może ubiegać się o premiowane miejsce, bo są takowe przesłanki, ale równie dobrze może rywalizować o utrzymanie się w grupie „średniaków”. Ze swojej strony odrzucam ten drugi, „czarny” scenariusz, ale rywali mamy groźnych z dużym stażem w ekskluzywnym towarzystwie. Francja i Kazachstan wcale nie ukrywają wysokich aspiracji, niezwykle groźna jest Ukraina, nieobliczalna Japonia i tylko Litwa odstaje nieco od tego towarzystwa.

Szach Tirkkonena

Pekka Tirkkonen, selekcjoner reprezentacji, z chwilą nominacji starannie zabrał się do komponowania kadry z myślą o najważniejszym wydarzeniu w sezonie międzynarodowym, jednak na finiszu przygotowań zaszachował wszystkich obserwatorów i podzielił środowisko dziennikarskie. Po wygranym meczu z Francją 3:2 po karnych miał ogłosić skład reprezentacji, ale podczas konferencji prasowej przekazał, że zostawia kadrę 25-osobową, zaś końcowe decyzje będą podejmowane niemal w ostatniej chwili, a może nawet po inauguracyjnym meczu z Ukrainą. Sami hokeiści, jak nam się udało ustalić, byli zaskoczeni takim rozwiązaniem. Zwolennicy tej decyzji przekonywali, że to jest taki przywilej gospodarzy, zaś Tirkkonen dmucha na zimne, bo pragnie wybrać optymalny skład. Tak czy siak jesteśmy przekonani, że ten zespół jest silniejszy od tego, który zaprezentował się w poprzednim sezonie w Rumunii.

Mocne uderzenie

Hokeiści Ukrainy zajmują w światowym rankingu 27. miejsce, ale ono nie odzwierciedla siły i możliwości tej drużyny. To dla nas niewygodny rywal, bo dysponuje niesłychaną siłą fizyczną. Francja (14. w rankingu) i Kazachstan (15.) uważane są powszechnie za głównych kandydatów do pierwszych miejsc. Nasi z Francuzami w tym sezonie wygrali dwa razy po rzutach karnych 4:3 i ostatnio 3:2, jednak dwa lata temu w Ostrawie to Trójkolorowi wygrali w elicie 4:2. To jednak już przeszłość i składy obu drużyn mocno się zmieniły.

- Klimat wokół reprezentacji istotnie się zmienił, emanuje energia i jesteśmy postrzegani jako groźny rywal dla faworytów – przekonuje prezes :PZHL, Krzysztof Wożniak. - Ta drużyna od początku pracy trenera Tirkkonena pokazuje charakter, walczy do samego końca o jak najlepszy rezultat – tak było w wygranych i przegranych meczach. Powodzenie w dużej mierze zależy od dobrej inauguracji, która zbuduje jeszcze wyzsze morale zespołu przed potyczkami z Francją i Kazachstanem. Zespół nie powinien mieć żadnej presji, bo nie mówimy o awansie, lecz o dobrej grze w każdym spotkaniu. Co nam to przyniesie, okaże na się w ostatnim dniu turnieju.

Nie możemy zapominać o Japonii (24. w rankingu) i Litwie (25.), bo z tymi zespołami przyjdzie nam się potykać na zakończenie turnieju. Azjaci grają szybko, żywiołowo i nieszablonowo, ale nasi hokeiści potrafili ich okiełznać. Niemniej nie można sobie pozwolić na taryfę ulgową. Będziemy już po trzech najważniejszych spotkaniach i zobaczymy w jakiej kondycji mentalnej będą nasi hokeiści. Z Litwą na początku przygotowań, jeszcze w niepełnym składzie, wygraliśmy 3:0 i 3:1 i teraz raczej nie powinniśmy mieć problemów. Chcesz awansować – musisz wygrać – ta twarda formuła obowiązuje w świecie sportu i co do tego nikt nie ma wątpliwości.

Nic to, czeka nas prawie tydzień niesłychanych emocji i wierzymy w dobre zakończenie!

PROGRAM TURNIEJU

◾ Sobota (2.05.): Japonia – Francja (12.30), Litwa – Kazachstan (16.00), POLSKA – UKRAINA (19.30)
◾ Niedziela (3.05.): Kazachstan – Japonia (12.30), Ukraina – Litwa (16.00), FRANCJA – POLSKA (19.30)
◾ Poniedziałek (4.05.): dzień wolny
◾ Wtorek (5.05.): Litwa – Japonia (12.30), Francja – Ukraina (16.00), KAZACHSTAN – POLSKA (19.30)
◾ Środa (6.05.): dzień wolny
◾ Czwartek (7.05.): Francja – Litwa (12.30), Ukraina – Kazachstan (16.00), JAPONIA – POLSKA (19.30)
◾ Piątek (8.05.): Kazachstan – Francja (12.30), Ukraina – Japonia (16.00), POLSKA – LITWA (19.30)

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się