Palec i kostka
Marcel Jastrzębski i Tomasz Gębala nie wezmą udziału w zgrupowaniu przed dwumeczem z Łotwą. Zastąpią ich Mateusz Zembrzycki i Damian Przytuła.
Dla Mateusza Zembrzyckiego gra w koszulce z orzełkiem do zaszczyt. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
REPREZENTACJA MĘŻCZYZN
Mecze 2. rundy eliminacji mistrzostw świata zbliżają się wielkimi krokami. Trener Jota Gonzalez chce mieć wszystko zapięte na ostatni guzik i już 2 marca rozesłał powołania. Na zgrupowanie w Pruszkowie zaprosił 18 zawodników, ale zabezpieczył się, podając nazwiska 8 rezerwowych.Wybrańcy Hiszpana zbiorą się w najbliższą niedzielę, ale konieczne było wprowadzenie korekt. Bramkarz Marcel Jastrzębski liczył na powrót do kadry i znalazł się na liście powołanych, ale właśnie poinformował, że doznał kontuzji.
- Złamałem palec u ręki. W tym tygodniu mam kontrolę, aby sprawdzić, jak przebiega proces zrastania. Wtedy dowiem się, jak długa czeka mnie przerwa, ale pierwsze szacunki mówią o trzech lub czterech tygodniach pauzy. Bardzo żałuję, że nie będzie mnie na zgrupowaniu, ale będę kibicował kolegom sprzed telewizora - poinformował zawodnik, który wobec silnej konkurencji w Orlen Wiśle Płock skorzystał z oferty chorwackiego RK Nexe, a wspomnianej kontuzji doznał na treningu. Zastąpił go Mateusz Zembrzycki, którego... nie było w gronie rezerwowych. - Po otrzymaniu informacji o kontuzji Marcela skontaktowałem się z bramkarzem, którego na początku umieściłem na liście rezerwowej, czyli Jakubem Skrzyniarzem. On także ma jednak małe problemy zdrowotne, więc wspólnie uznaliśmy, że lepiej będzie dać mu chwilę odpoczynku. Następnie podjąłem decyzję, że w takiej sytuacji chcę dać szansę Mateuszowi, który bardzo dobrze radzi sobie w polskiej lidze - komplementował golkipera Wybrzeża Gdańsk trener Gonzalez.
- Dla każdego sportowca gra w kadrze to ogromne wyróżnienie. Jeśli chodzi o mecze z Łotwą, to plan jest prosty, czyli dać z siebie 100 procent i wygrać oba. Gra z orzełkiem to coś wyjątkowego, a takie spotkania nie trzeba się dodatkowo motywować - powiedział Zembrzycki, który do Pruszkowa dotarłby pewnie w towarzystwie Tomasza Gębali, bo gają w jednym klubie, ale ten również był zmuszony zrezygnować. - Doznałem kontuzji stawu skokowego. Bardzo szkoda, że przytrafiła się właśnie w takim momencie, ale teraz nie mogę zrobić nic więcej niż kibicować chłopakom z domu - powiedział „Rudy”.
- Kontuzja Tomka to duży pech i strata, bo to dla nas ważny zawodnik. Zamiast niego będziemy mieć Damiana Przytułę, który był już w kadrze i zna nasze założenia. Damian może nam pomóc po obu stronach boiska - stwierdził selekcjoner Gonzalez, a rozgrywający RK Zagrzeb zapowiedział: - Jestem gotowy pomóc reprezentacji. Przed nami dwa bardzo ważne mecze, które bardzo chcemy wygrać.
Pierwsze spotkanie z Łotwą zostanie rozegrane 19 marca o 18.40 w Jełgawie. Rewanż odbędzie się 22 marca o 15.00 w Ostrowie Wielkopolskim. Żeby ten drugi mecz zobaczyć na żywo, z zakupem biletu trzeba się pośpieszyć.
(mha)