Pierwsze kroki są ważne
TRZY PYTANIA DO... Bartosza Grzelaka, trenera Cracovii
Bartosz Grzelak przez niemal rok nie miał pracy. Fot. Cracovia
1. Podpisał pan umowę do 2028 roku. Na dziś celem jest utrzymanie drużyny, ale też musi pan myśleć w dłuższej perspektywie, bo nie zakładam, że nie wierzy pan w utrzymanie.
– Teraz musimy działać krótkofalowo, ale mam też wizję długofalową. Jest tu wielki potencjał, jednak najpierw musimy się skupić na najbliższych tygodniach, a szczególnie na sobotnim meczu z Pogonią. Pierwsze kroki są ważne. Nie chcemy wszystkiego zmieniać, bo jest dużo rzeczy, które są dobre, ale oczywiście trzeba wprowadzić kilka korekt.
2. Z punktu widzenia kibica sprawy potoczyły się błyskawicznie, został pan ogłoszony nowym szkoleniowcem 30 godzin po spotkaniu w Częstochowie, gdzie drużynę po raz ostatni prowadził Luka Elsner. Od jak dawna rozmawiał pan z przedstawicielami klubu?
– Z trenerem nie mieliśmy jeszcze kontaktu. Nie chcę komentować, jak przebiegał cały proces, ale oczywiście z moimi asystentami wykonaliśmy bardzo dużą pracę, by przeanalizować Cracovię. W ostatnim czasie, kiedy nie miałem zatrudnienia, pojawiło się zainteresowanie kilku klubów, ale nie poczułem tego, co tutaj, czyli że to odpowiednie miejsce dla mnie. Gdy dokonałem analizy drużyny, byłem przekonany, że chcę pracować z tymi chłopakami i organizacją.
3. Przed wami cztery dni wspólnych treningów. Planuje pan zmiany w ustawieniu drużyny?
– Jeden i drugi scenariusz jest możliwy. Zobaczymy, co nam przyniesie ten tydzień. Nadal będziemy wszystko analizować i zdecydujemy, w jakim systemie zagramy w sobotę przeciwko Pogoni.
Rozmawiał Michał Knura