Pod ścisłą kontrolą
Pierwsze spotkania towarzyskie nie były zbyt wymagające, ale teraz skala trudności zdecydowanie wzrośnie.
Krzysztof Maciaś po raz kolejny zdobył gola z Litwinami, w ubiegłym roku było podobnie. Fot. Łukasz Sobala/Press Focus
REPREZENTACJA POLSKI
Litwa będzie ostatnim rywalem Biało-czerwonych w majowych mistrzostwach świata w Sosnowcu i zarazem była pierwszym w cyklu siedmiu meczów towarzyskich w okresie przygotowań. Ze zwycięskiego rewanżu 3:0 w Kownie wnioski nasuwają się same: północni sąsiedzi nie powinni nam zagrozić w najważniejszym turnieju w sezonie. Niemniej na wszelki wypadek dmuchajmy na zimne. Reprezentacja, choć wystąpiła w dość eksperymentalnym składzie, z kilkoma debiutantami, dominowała na lodzie i obie potyczki toczyły się pod jej ścisłą kontrolą.
Bramkarskie zagadki
Do debiutantów z pierwszego meczu, Patryka Hanzela oraz Michała Bernackiego, w sobotę dołączyli 19-letni bramkarz Tobiasz Jaworski (zbieżność nazwisk z wielokrotnym reprezentantem Tomaszem) oraz 20-letni napastnik z Jastrzębia, Bartłomiej Stolarski. Bramkarz nr 2 bytomskiej Polonii i z o rok starszy Igor Tyczyński (Unia Oświęcim) to nasze nadzieje na tej pozycji. Sęk w tym, że w rozgrywkach ligowych występują rzadko i pewnie tak będzie w kolejnym sezonie. Ten pierwszy będzie rywalizował z Bohdanem Diaczenką, a temu drugiemu działacze klubowi pewnie znajdą silnego konkurenta. Niemniej Jaworski, który w swoim debiucie bronił niespełna 37 minut, popisał się kilkoma udanymi interwencjami. Polonista w debiucie zachował czyste konto, a potem między słupkami stanął Maciej Miarka i również zaprezentował się bez zarzutu. On również w tym sezonie zrobił postęp i powinien pójść na „swoje”. Tylko kto go zatrudni, jak działacze wszystkich ligowych zespołów stawiają na obcokrajowców? W tej sytuacji może „Miara” poszuka zatrudnienia poza granicami kraju, bo musi bronić w większym wymiarze czasowym, jeżeli myśli o stabilnej pozycji w reprezentacji.
Drobne retusze
Trenerski duet, zgodnie z założeniami, w rewanżu dokonał kilka korekt w ustawieniu. Nie miały one większego znaczenia, bo gra nie straciła na jakości. Tym razem odpoczywał Aron Chmielewski, bo przechodzi rehabilitację kontuzjowanej ręki, ale pewnie będzie gotowy na kolejne mecze towarzyskie z Węgrami.
Kamil Wałęga, na co dzień reprezentujący Vlci Żylina, w tym sezonie długo pauzował z powodu kontuzji, ale udowodnił, że na tę chwilę jest środkowym napastnikiem nr 1 w reprezentacji. WKownie znów popisał się golem, po niezwykle błyskotliwej akcji. Gdy Krzysztof Maciaś precyzyjnym uderzeniem przed końcem 1. tercji podwyższył na 2:0 wiedzieliśmy, że w tym spotkaniu naszej drużynie nic nie może się stać. Podczas gry w osłabieniu Szymon Kiełbicki, tym razem występujący w 1. ataku w roli skrzydłowego, pokazał iście sprinterskie tempo. Przejął krążek na linii niebieskiej własnej strefy, daleko z tyłu zostawił rywali i nie dał najmniejszych szans golkiperowi gospodarzy. A w ostatniej odsłonie tempo akcji nieco spadło i ciekawych akcji było już nieco mniej.
- Ten dwumecz był zdecydowanie lepszy niż analogiczny rok temu w Janowie (2:1 i 2:0 – przyp.red.) - relacjonuje trener Tobiasz Bigos, jeden z dwóch asystentów Pekki Tirkkonena. - Tempo akcji było zdecydowanie wyższe i była odpowiednia jakość gry. Teraz przed nami praca i rywale z wyższej półki.
Dzisiaj kadrowicze, uzupełnieni o zawodników GKS-ów z Tych i Katowic, meldują się na zgrupowaniu w Tychach i będą się przygotowywać do dwumeczu z Madziarami w czwartek i piątek w Budapeszcie.
Włodzimierz Sowiński
◼ Litwa – Polska 0:3 (0:2, 0:1, 0:0)
0:1 – Wałęga – Krężołek – Naróg (6:40), 0:2 – Maciaś – Wanacki – Ciura (19:29), 0:3 – Kiełbicki (24:24, w osłabieniu).
LITWA: Andreukus; Gusevas – Kowalenko, Slizys – Aliskauskas, Rumševičius – Seniut, Boravski – Macinkevičius; Krakukaskas – Grinius – Dedinas, Gintautas – Cizas – Jukna (2), Noreika – Binkulis (2) - D. Sadauskas, M. Sadauskas - Zukaskas – Bendzius. Trener Pijus PRANSKEVICIUS.
POLSKA: Jaworski (37:00 Miarka); Naróg – Górny, Ciura – Schafer, Biłas (4) – Wanacki, Hanzel (2); Krężołek – Wałęga – Kiełbicki (2), Mroczkowski – Syty – Lewandowski, Ślusarczyk – Jarosz – Maciaś, Brynkus – Stolarski – Bernacki, Sołtys. Trenerzy Grzegorz KLICH i Tobiasz BIGOS.
Kary: Litwa – 4 min, Polska - 8 min.
4. DEBIUTANTÓW zaprezentowało się podczas dwumeczu z Litwinami
Bez Fraszki i Pasiuta
Pekka Tirkkonen wraz ze swoimi współpracownikami ogłosili kadrę, która zagra w meczach z Węgrami, Słowenią oraz Francją. Brakuje w niech dwóch napastników GKS--u Katowice: Bartosza Fraszki oraz Grzegorza Pasiuta. Obaj mają problemy zdrowotne, kapitana wicemistrzów kraju w najbliższym czasie czeka zabieg chirurgiczny kolana. W kadrze znalazło się 28 zawodników oraz 12 na liście rezerwowej.
Kadra Biało-czerwonych
◼ Bramkarze: Tomaš Fučik (GKS Tychy), Michał Kieler (GKS Katowice), Maciej Miarka (ECB Zagłębie Sosnowiec)
◼ Obrońcy: Olaf Bizacki, Mateusz Bryk i Bartłomiej Pociecha (wszyscyTychy), Karol Biłas, Bartosz Ciura, Michał Naróg i Jakub Wanacki (wszyscy Zagłębie), Kamil Górny (Polonia Bytom), Eryk Schafer (Energa Toruń)
◼ Napastnicy: Sebastian Brynkus, Aron Chmielewski (obaj Zagłębie), Mateusz Gościński, Filip Komorski, Alan Łyszczarczyk i Dominik Paś (wszyscy Tychy), Szymon Kiełbicki i Jakub Ślusarczyk (obaj JKH GKS Jastrzębie), Patryk Krężołek (Banik Sokolov), Jakub Lewandowski i Mikołaj Syty (obaj Energa), Krzysztof Maciaś (Witkowice Ridera), Mateusz Michalski i Patryk Wronka (obaj Katowice), Christian Mroczkowski (Polonia), Kamil Wałęga (Vlci Żlin)