Pożegnanie selekcjonera
Zmarł Daniel Castellani, były trener reprezentacji Polski, z którą wywalczył mistrzostwo Europy w 2009 r. Miał 65 lat.
Daniel Castellani miał ogromny udział w sukcesach polskiej reprezentacji. Fot. Rafał Oleksiewicz/PressFocus
„Zapisał się w historii współczesnej siatkówki jako niekwestionowany lider zarówno na boisku, jak i poza nim (...) Jego dziedzictwo, nauki i jego charakter na zawsze pozostaną w pamięci argentyńskiego sportu. Dziękujemy Ci za wszystko, Danielu!” - dodano.
Castelani pochodził z Buenos Aires. Był znakomitym siatkarzem. Zdobył m.in. brąz mistrzostw świata 1982 oraz igrzysk olimpijskich 1988. Po zakończeniu kariery został trenerem. Zaczął od prowadzenia reprezentacji Argentyny (1993-1999). W 2006 roku trafił do Polski. Przez trzy lata pracował w Skrze Bełchatów. Doprowadził ją do trzech mistrzostw Polski (2007, 08, 09), dwóch Pucharów Polski (2007, 09) oraz brązowego medalu Ligi Mistrzów (2008). W 2007 roku został Trenerem Roku w Plebiscycie Siatkarskie Plusy.
Od 2009 do 2010 roku był selekcjonerem reprezentacji Polski. Biało-czerwoni zdobyli pod jego wodzą pierwsze w historii mistrzostwo Europy - w Turcji w 2009 roku.
W latach 2012-13 pracował w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, a po kilku sezonach wrócił jeszcze do polskiej ligi - do Indykpolu AZS Olsztyn (2020-21).
Ponadto był trenerem m.in. kadry narodowej Finlandii, Fenerbahce Stambuł, Sir Safety Perugia, Olympiakosu Pireus i żeńskiej reprezentacji Argentyny. - Daniel Castellani był jednym z tych trenerów, którzy na zawsze zapisali się w historii PGE GiEK Skry Bełchatów. Dzięki swojej wiedzy, charyzmie i pasji poprowadził nas do największych sukcesów, ale równie mocno zapamiętamy go jako człowieka pełnego życzliwości, pokory i szacunku dla innych. Odszedł wybitny szkoleniowiec, lecz przede wszystkim dobry człowiek, którego uśmiech i serdeczność pozostaną w naszej pamięci - podkreślił Michał Bąkiewicz, prezes KPS Skra Bełchatów SA, który z Castellanim pracował zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. - Był trenerem, od którego nauczyłem się bardzo wiele – nie tylko o siatkówce, ale również o szacunku do ludzi i pokorze. Na zawsze pozostanie częścią historii naszego klubu i mojej osobistej – dodał.
Szkoleniowca pożegnał też Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej i jeden z filarów kadry gdy jej szkoleniowcem był Argentyńczyk. - Daniel był nie tylko wybitnym trenerem, ale przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. Miałem zaszczyt poznać go na różnych etapach mojego sportowego życia. Najpierw był moim trenerem w reprezentacji Polski, a wiele lat później miałem przywilej pracować u jego boku jako asystent w ZAKSIE. Dziękuję mu za zaufanie, za wiedzę, którą się ze mną dzielił, za wspólne sukcesy, rozmowy i chwile, które na zawsze pozostaną w mojej pamięci – powiedział Świderski.