Presja musi być
Trener Krakowian postanowił wywrzeć nacisk na zespole, żeby piłkarze nie tylko pokazywali charakter i serce, ale przede wszystkim wygrywali.
Pau Sans (z prawej) zaczął przygodę z Cracovią od gola w Niecieczy. Czy w sobotę dołoży kolejnego w meczu z Piastem? Fot. Artur Kraszewski / Press Focus
CRACOVIA
Mówiąc po remisie w Łodzi, że mecz z Piastem będzie najważniejszy, Słoweniec nie miał na myśli rywala, a etap sezonu, który właśnie się rozpoczyna.
Chodzi o zwycięstwa
Krakowianie zajmują siódme miejsce, ale lokata nie jest najważniejsza. Kluczowe jest to, że osiem z 18 drużyn ekstraklasy zdobyło między 37 a 30 punktów. Cracovia zgromadziła 33 i nadal na wyciągnięcie ręki ma ligowe podium. Musi jednak zacząć wygrywać, bo choć rozgrywki są niezwykle wyrównane, samymi remisami nie wywalczy przepustki do europejskich pucharów. A to jest jej cel na te rozgrywki. – Remisy dają punkty, które w pewnych momentach mogą być nawet traktowane bardzo pozytywnie, ale chodzi o wygrywanie. Gramy u siebie i musimy pokazać głód zwycięstw. Jeżeli chcesz być bardzo dobry w tej lidze, musisz pokazywać charakter i serce w tego typu spotkaniach. Chcę, by zespół czuł, że gramy o wysoką stawkę – podkreśla Słoweniec Luka Elsner, który prowadzi drużynę od początku sezonu.
Piast jest groźny
Rywalem Pasów będzie Piast, który pod wodzą Daniela Myśliwca zmienił oblicze. Zespół ze Śląska stawia na wysoki i intensywny pressing, lubi utrzymywać się przy piłce i grać kombinacyjnie. – To uczyni mecz bardzo interesującym. My możemy czerpać pewność siebie z ostatnich spotkań, w których byliśmy solidni. Musimy jednak pokazać większą mobilność i współpracę w ataku, by stworzyć więcej przewag. Atmosfera na stadionie musi być naszą siłą – apeluje zagraniczny szkoleniowiec, który coraz lepiej mówi po polsku i ten fragment wypowiedział właśnie w naszym języku.
Oba zespoły mają problem ze strzelaniem goli. Jak wskazał trenerów Pasów, w przypadku gliwiczan nie jest to spowodowane małą liczbą wykreowanych sytuacji. Gdy dokładnie przeanalizuje się ich spotkania, to widać, że potrafią przedostać się blisko bramki, ale gorzej jest z wykończeniem. To znak dla Cracovii, by nie nastawiała się, że rywal nie jest groźny. Elsner zdradził, że w ostatnim tygodniu piłkarze trenowali wiele nowych rozwiązań w ofensywie.
Michał Knura