Priorytetem dokończenie sezonu
Trzy pytania do Adama Gorola, prezesa JSW Jastrzębskiego Węgla
Adam Gorol wierzy, że uda się wyjść z kłopotów. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
1. Pojawiły się zaległości finansowe wobec zawodników. Przypuszczał pan, że problemy waszego sponsora, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, aż tak mocno odbiją się na kondycji klubu?
– Pracuję nad tym, by wyjść z problemu, w jakim się znaleźliśmy na skutek trudnej sytuacji naszego sponsora. To było wiadomo od dłuższego czasu, jednak nie przewidywaliśmy aż takiej skali. Opóźnienia w płatnościach powodują oczywiście bardzo duże napięcia. Potrzebuję czasu, spokoju i cierpliwości. Są pewne dobre opcje.
2. Kiedy 10 lat temu przejmował pan rządy w klubie, ten też znajdował się na zakręcie. Da się porównać obie sytuacje?
– Obecna jest podobna, jednak w wartościach bezwzględnych teraz jest dużo większy problem. Mamy poważne zagrożenie. Nie dopuszczam myśli, że nie dokończymy sezonu. Tragicznie nie jest, choć sytuacja jest bardzo trudna. Dla mnie priorytetem jest dokończenie sezonu.
3. Prawdą jest, że zawodnicy zawiesili treningi?
– Nie było ani jednego dnia, w którym byłaby przerwa w zajęciach. Rozmowy z zawodnikami są niełatwe. Nie unikam ich, ani odpowiedzialności. Jesteśmy w stałym kontakcie. Przekazuję informacje trudne – o opóźnieniach w finansowaniu, i optymistyczne – o rozmowach prowadzonych pod kątem uruchamiania środków. Mam czyste sumienie, zespół i sztab wiedzą, o co chodzi. Rozumiem siatkarzy. Oni powinni się skupić na grze, a nie na pieniądzach, które powinni po prostu dostać.