Problemów nie było

Beniaminek z Nowego Targu udowodnił, w czyich żyłach płynie prawdziwie góralska krew.

Bartosz Kurzeja (na pierwszym planie) postawił pieczęć na w pełni zasłużonym zwycięstwie Podhala. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

W pierwszej połowie goście byli wręcz bezradni i już w 7 minucie stracili gola. Naciskani przez wysoko ustawiony zespół Podhala popełnili błąd w wydawałoby się niegroźnej sytuacji. Walkę o piłkę przy linii końcowej przegrał Jan Majsterek, a po wymianie kilku podań futbolówka została wycofana do stojącego na 10 metrze Łukasza Seweryna. Pomocnik beniaminka oddał płaski, ale niezbyt silny strzał z ostrego kąta, który wpadł do siatki pod rękami Konrada Forenca; bramkarz Podbeskidzia w tej sytuacji powinien zachować się znacznie lepiej.

Zdobyty gol tylko napędził ofensywne zapędy Podhala, które zepchnęło rywali do defensywy i całkowicie przejęło inicjatywę. Gospodarze najbliższej drugiej bramki byli w 34 minucie, gdy będący w pełnym biegu Marcin Michota minął kilku przeciwników, ale z jego prostopadłego podania nie skorzystał Michał Lipień. Piłka po strzale pomocnika trafiła w poprzeczkę, dobitkę Piotra Giela sparował Forenc. Tuż przed przerwą gości po raz kolejny z opresji uratował bramkarz, broniąc uderzenie z bliska Michoty.

Drugą część obie drużyny rozpoczęły ospale i trener Marcin Włodarski co chwilę musiał zachęcać swoich podopiecznych do większej aktywności. Goście, wobec problemów ze sforsowaniem defensywny Podhala, szukali szans po dośrodkowaniach, ale próby m.in. Maksymiliana Sitka były dalekie od dokładnych. Gdy miejscowi na moment przejęli inicjatywę, od razu zdobyli drugiego gola. Kluczowy pojedynek o piłkę wygrał Arkadiusz Nowak. Zagrał na lewą stronę do Lipienia, ten wypatrzył Bartosza Kurzeję, wbiegającego na 5 metr zza pleców Marcina Biernata, który z bliska pokonał Forenca.

Wydawać by się mogło, że po stracie drugiej bramki bielszczanie rzucą się do ofensywy, ale nic takiego nie miało miejsca. Przez cały mecz nie zdołali wypracować stuprocentowej okazji i trener Włodarski znów będzie miał o czym myśleć...

(gru)

OCENA MECZU ⭐ ⭐

◼  Podhale Nowy Targ - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 (1:0)

1:0 - Seweryn, 7 min, 2:0 - Kurzeja, 67 min

PODHALE: Styrczula - Salak, Kumorek, Michota - Seweryn, Vaclavik, Nowak (74. Mikołajczyk), Chojecki (83. Cielemęcki), Kurzeja (83. Voszko), Lipień (74. Rubiś) - Giel (59. Marcinho). Trener Tomasz KUŹMA.

PODBESKIDZIE: Forenc - Kolanko (82. Dziwniel), Ściuk, Biernat, Majsterek (58. Osyra), Gach (58. Sitek) - Takacz (46. Słomka), Szumilas, Kizyma - Górski (58. Martosz), Klisiewicz. Trener Marcin WŁODARSKI.

Sędziował Paweł Szuta (Piła). Widzów 700.

Żółte kartki: Kurzeja, Lipień, Styrczula, Voszko, Cielemięcki - Klisiewicz, Takacz, Gach, Osyra, Biernat.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się