Romansu ciąg dalszy

Dzieje się w Krakowie. Sponsor Wieczystej znów jest bardziej zainteresowany nabyciem akcji Wisły.

W tym sezonie Wisła i Wieczysta grają w I lidze. Gdzie będą występowały w kolejnym? Fot. Michał Kędzierski / Press Focus

WISŁA KRAKÓW -WIECZYSTA

Jeżeli w najbliższych tygodniach rzeczywiście się to wydarzy, jest mało prawdopodobne, że Wojciech Kwiecień będzie działał na dwa fronty. Wieczysta wróci więc tam, gdzie przed dekady była, czyli na futbolowe niziny.

Daleko do porozumienia

Dla wielu temat potencjalnej inwestycji właściciela beniaminka I ligi w Wisłę, której już niewiele brakuje do przypieczętowania awansu, jest jak nudny serial. Temat jest odgrzewany co jakiś czas, pojawia się wiele plotek. Nie można jednak zaprzeczyć, że nie jest to życzeniowe myślenie, a dość tajemniczy biznesmen naprawdę znów mocniej „romansuje” z Jarosławem Królewskim w sprawie dołączenia do akcjonariatu 13-krotnego mistrza Polski. Mówi się o kupnie 25 procent akcji, ale do porozumienia wciąż daleko. Królewski na wielu polach zgadza się ze starszym kolegą, ale też nie jest tajemnicą, że są sprawy, w których mają zupełnie inne podejście i nie jest do tego potrzebna insajderska wiedza. Jak na dłoni widać, że większościowy akcjonariusz chce budować klub nowoczesny, oparty m.in. na danych i sztucznej inteligencji.

Koniec potęgi?

Kwiecień zaszedł z Wieczystą na zaplecze ekstraklasy dzięki wpompowaniu milionów złotych, które musiały zrobić różnicę. Królewski nie kryje też, że w planowanych zmianach właścicielskich jest także opcja zagraniczna. Jeżeli założymy, że to jednak obecny sponsor beniaminka I ligi mocniej zaangażuje się w Wisłę, której także od dziecka kibicuje, to trudno sobie wyobrazić, by „ciągnął” dwa projekty jednocześnie. Po pierwsze ze względów finansowych, po drugie – byłby to konflikt interesów. Jeżeli tak się stanie, Wieczysta wróci do IV ligi i znów stanie się klubem osiedlowym, o którym dzięki „królowi aptek” usłyszała cała Polska i na pewno część Europy. W Wieczystej jest kilku ciekawych zawodników, którzy mogliby w ekstraklasie zasilić Wisłę. Królewski i Kwiecień mają więc o czym rozmawiać. Przy okazji prezes Wisły stanowczo odpowiedział na doniesienia, że wciąż pożycza od Kwietnia pieniądze. – Ani Wisła Kraków, ani nikt z jej beneficjentów rzeczywistych nie zaciągnął żadnych nowych pożyczek wobec Wojciecha od stycznia 2019, czyli odkąd jestem w klubie. Jedyne, które są, zostały udzielone za czasów poprzedniego zarządu i władz w okresie od września 2017 do października 2018 roku. Całość około 1,5 mln zł kapitału. Dziękujemy za ich rollowanie (odraczanie terminu płatności – przyp. red) – zaznaczył Jarosław Królewski.

Globalna marka

Niezależnie od tego Biała Gwiazda wzmacnia się na innych polach. Krakowianie podpisali umowę sponsorską z brytyjską marką JD Sports działającą na rynku odzieży sportowej. Logotyp sponsora znalazł się na rękawku koszulki meczowej i zastąpił identyfikację Stowarzyszenia Socios Wisła, które zgodziło się zwolnić miejsce, by klub mógł uzyskać większe korzyści finansowe. Umowa została podpisana w nietypowym momencie, bo na finiszu sezonu. Na razie Wisła i JD Sports zobowiązywały się współpracować do końca rozgrywek 2026/27, niezależnie od poziomu rozgrywkowego. – Nawiązanie współpracy z JD Sports to dla nas ekstremalnie ważny i symboliczny moment. Do Wisły dołącza kolejna silna, międzynarodowa marka, co pokazuje, że klub jest wiarygodnym i atrakcyjnym partnerem biznesowym dla firm myślących długoterminowo – podkreśla Królewski. Początki JD Sports sięgają 1981 roku, kiedy w północno-zachodniej Anglii został otwarty jej pierwszy sklep. Przez ponad cztery dekady marka rozrosła się do 4850 sklepów w 49 krajach.

Michał Knura

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się