Szalona ofensywa
Grodziski beniaminek przegrał pierwszy mecz w tym sezonie. Biała Gwiazda okazała się zbyt silna.
Maciej Kuziemka zdobył pierwszego gola na zapleczu ekstraklasy. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
W poprzednim sezonie Maciej Kuziemka ani razu nie znalazł się w wyjściowym składzie Wisły Kraków. Grywał głównie w rezerwach, a na zapleczu ekstraklasy rozegrał w sumie sześć spotkań z ławki. W obecnym sezonie jest jednak bardzo ważną postacią w drużynie Mariusza Jopa. Trener obdarzył 19-latka zaufaniem, a ten stara się odwdzięczać. W pierwszych trzech kolejkach zaliczył cztery asysty (trzy z ŁKS-em Łódź i jedną z GKS-em Tychy), a w niedzielę zdobył premierową bramkę w barwach pierwszego zespołu Białej Gwiazdy. Szybko dał krakowianom prowadzenie w meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Przewagę utrzymali jednak… przez 3 minuty.
Do wyrównania doprowadził Aleksander Gajgier, środkowy obrońca, który znalazł dla siebie miejsce w polu karnym i głową pokonał Kamila Brodę. Patrząc na to, jak ofensywnie nastawione były oba zespoły, po dwóch golach należało spodziewać się szalonego meczu. Kolejne trafienie, zaledwie dwie minuty po bramce Gajgiera, utwierdziło kibiców w tym przekonaniu. Tym razem cios wyprowadziła Wisła, a na listę strzelców wpisał się Julius Ertlthaler, który wykorzystał świetne długie podanie Kacpra Dudy.
Na tym krakowianie w pierwszej połowie się nie zatrzymali i jeszcze raz pokonali 41-letniego Pawła Kieszka, który przed tym sezonem powrócił do Polski po trzech sezonach w UD Leiria. Wcześniej, w sezonie 2021/22, reprezentował Wisłę Kraków. Wrócił więc do miejsca, która zna, ale fakt ten nie przyniósł mu szczęścia. Po raz trzeci w pierwszej połowie skapitulował po trafieniu Wiktora Biedrzyckiego.
Wydawało się, że Pogoń jest na kolanach, ale podopieczni Piotra Stokowca nie mieli zamiaru się poddawać. Beniaminek walczył do ostatniej chwili o co najmniej punkt. Po zmianie stron stać go było jednak tylko na trafienie kontaktowe autorstwa rezerwowego Stanisława Gieroby (to pierwszy gol 18-latka na drugim poziomie rozgrywkowym).
Pogoń poniosła pierwszą porażkę w sezonie. Tego jednak należało się spodziewać. W końcu mierzyła się z Wisłą Kraków, która znajduje się na szczycie tabeli z kompletem punktów i z 16 (!) strzelonymi bramkami po czterech kolejkach. Mimo tego, że rywale z Krakowa byli stawiani w roli faworytów, ekipa trenera Stokowca nie zwracała na to uwagi. Godnie walczyła z Białą Gwiazdą.
Warte podkreślenia jest to, że Wisła jest bardzo groźna w ataku niezależnie od tego, czy Angel Rodado zdobywa bramki, czy nie. Siła ofensywna, którą dysponuje Mariusz Jop, jest niewiarygodna. Niemal nienaganna współpraca Rodado, Frederico Duarte (w niedzielę asysta przy golu Biedrzyckiego), Ertlthalera oraz Kuziemki sprawia, że każda defensywa w 1. lidze będzie miała w tym sezonie problem z powstrzymaniem Wisły.
(kaj)
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Wisła Kraków – Pogoń Grodzisk Mazowiecki 3:2 (3:1)
1:0 – Kuziemka, 9 min, 1:1 – Gajgier (głową), 12 min, 2:1 – Ertlthaler, 14 min, 3:1 – Biedrzycki, 31 min (głową), 3:2 – Gieroba, 73 min
WISŁA: Broda – Lelieveld, Biedrzycki, Kutwa, Krzyżanowski (77. Staszak) – Carbo (77. Grujcić), Duda (62. Igbekeme) – Kuziemka (62. Sukiennicki), Ertlthaler, Duarte – Rodado. Trener Mariusz JOP.
POGOŃ: Kieszek – Kargulewicz (46. Olewiński), Noiszewski, Gajgier, Farbiszewski, Wypart (46. Konstantyn) – Korczakowski (66. Gieroba), Łoś, Adkonis (84. Jaroń), Szczepaniak (55. Lis) – Adamski. Trener Piotr STOKOWIEC.
Sędziował Jacek Małyszek (Lublin). Widzów 30766.