Szanujmy się
LIGOWIEC - Michał Zichlarz
Co w Poznaniu dalej? Nie wiadomo, co z Frederiksenem, który ma oferty z innych klubów. Mistrzem był już też przecież u siebie w domu z Broendby. Ale jak powiedział kilka dni temu, dostał z Lecha bardzo dobrą ofertę i dobrze, bo na nią zasłużył. Wiosną drużyna pod jego wodzą zdobyła w 16 grach aż 33 punkty za 10 zwycięstw, 3 remisy i 3 porażki! Dała się ograć w ćwierćfinale Pucharu Polski Górnikowi przy Bułgarskiej, ale w ekstraklasie pokazała wielką moc. To rzeczywiście mistrz Polski, bo grają w nim też polscy zawodnicy, z niesamowitym Wojciechem Mońką na czele, jednym z wielkich odkryć tego sezonu.
Śmieszą mnie i żenują komentarze dziennikarzy dywagujących na temat Antoniego Kozubala, gdzie to ma odejść po sezonie: czy do Borussii z Dortmundu, czy do Lille, albo Celticu. A może by tak nigdzie nie odchodził? Przecież jest w zespole mistrza Polski, który ma realne szanse, żeby w końcu – z korzyścią dla wszystkich – reprezentować nas w Lidze Mistrzów. W czym BVB czy inni mają być lepsi od najlepszego zespołu w naszym kraju? Jak sami się nie będziemy szanować, to inni też szanować nas nie będą.
Liga się rozwija, idzie do przodu i oby udawało się zatrzymywać takie osoby, jak Mońka, Kozubal, Frederiksen na dłużej, a nie wypuszczać od razu po sukcesie!