Trochę magicznego myślenia
Śląskim Klasykiem nazwano kilka lat temu katowicko-zabrzańskie boje ligowe. Przed kolejną ich odsłoną zapowiedź emocji sportowych spróbowano połączyć z... lekcją historii.
Prezes GKS-u, Sławomir Witek, w roli oprowadzającego trenera Michala Gasparika po muzeum w budynkach kopalni Wujek. Fot. Dariusz Leśnikowski
I to historii bynajmniej niepiłkarskiej. „Górnicy” z Zabrza w okolicach Barbórki gościli już w kopalnianych cechowniach, a czasem – w szoli, która wiozła ich w podziemia zabytkowej kopalni Guido. Przez Katowiczan zaproszeni zostali z kolei do Centrum Wolności i Solidarności, a więc pod pomnik „Dziewięciu z Wujka”, w miejsce tragedii z grudnia 1981 roku. Podczas szturmu ZOMO na strajkujących górników, dziewięciu z nich zginęło (w tym były piłkarz Rozwoju Katowice). – Wizyta w tym muzeum to element, który proponujemy sportowcom wszystkich naszych sekcji – mówi „Sportowi” prezes GKS-u, Sławomir Witek. „Na Wujka” przyjeżdżają i Polacy, i zagraniczni zawodnicy, reprezentujący katowicki klub.
Sport i edukacja
Jesienią byli tu siatkarze, wcześniej także przedstawiciele innych dyscyplin. – Jako pierwsze zawitały tu piłkarki nożne i kilka tygodni później zostały mistrzyniami Polski. Piłkarze byli tu wiosną 2024 i krótko potem wrócili do ekstraklasy – słyszymy od klubowych działaczy. Być może jest więc trochę „myślenia magicznego” w pomyśle spotkania trenerów i kapitanów akurat w tym miejscu, na 48 godzin przed ich rywalizacją boiskową. – Tak naprawdę zawsze chodzi o to, by nie zapomnieć o tym, co ważne. Tym bardziej że dyrektor Centrum, Robert Ciupa, pięknie potrafi o tym miejscu opowiadać. A prywatnie jest oczywiście naszym kibicem – dodaje prezes Witek. I korzystając z faktu, że do rozpoczęcia konferencji jest jeszcze kilkanaście minut, oprowadza po wystawie Michala Gasparika...
Detale i rozwój
W czwartkowe popołudnie historia była więc na miejscu eksponowanym. W sobotni wieczór liczyć się będzie już tylko futbol, który ostatnimi czasy obu derbowym rywalom przynosił rozczarowania. – Trochę spadliśmy w tabeli. Musimy znów zacząć wykorzystywać stwarzane okazje, no i pracować nad detalami – podkreślał szkoleniowiec gości.
Dla Słowaka będzie to pierwsza wizyta w roli trenera Górnika na Arenie Katowice. Dla Rafała Góraka – już kolejne starcie z Zabrzanami na tym obiekcie. Rok wcześniej jego podopieczni na jej otwarcie sprawili mu urodzinowy prezent, w doliczonym czasie gry przechylając szalę derbowej potyczki na korzyść gospodarzy. – Wtedy jeszcze nie był to w pełni nasz dom, wiele prac jeszcze trwało. Dziś już nim jest. A ja mam pewność, że tak jak w tym czasie rozwinęła się nasza infrastruktura, tak i my po tym roku jesteśmy mocniejszą drużyną niż rok temu – zapewniał opiekun gospodarzy.
Siła w nowych
Kibice obu drużyn – choć ci z Zabrza formalnie mają zakaz wyjazdowy – w sobotni wieczór zapewne zobaczą w szeregach swych ekip nowe twarze. W Górniku będzie to Ondrej Zmrzly. – Co prawda dopiero do nas dołączył, ale wiadomo, że Slavia gwarantuje jakość, a on sam fizycznie jest gotów do gry – mówił o wypożyczonym z praskiej drużyny obrońcy trener Gasparik. Z kolei miejscowi nie wykluczają, że w środku pola po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce GieKSy pojawi się Damian Rasak. To może być „tajna broń” Katowiczan: jeszcze 14 miesięcy temu zakładał przecież koszulkę Górnika.
Wspomniana Arena Katowice w sobotni wieczór zapewne po raz kolejny pękać będzie w szwach. – Zostały już tylko absolutne resztki wejściówek – zapewniał w porze czwartkowej konferencji prezes Witek.
Dariusz Leśnikowski
Z kartą na ręce
Jak już pisaliśmy, Katowiczanie intensywnie szukali tej zimy środkowego obrońcy, mającego wzmocnić rywalizację na tej pozycji. I... wciąż liczą na jego zatrudnienie. Choć okienko transferowe w ekstraklasie się zamknęło, upatrzony przez nich norweski stoper jest w tej chwili bez kontraktu – dotychczasowy wygasł mu z końcem roku. Niewykluczone, że zobaczymy go więc najpierw na testach medycznych, a w nieodległej przyszłości – o ile owe badania wypadną dobrze – w koszulce GieKSy.
(DaL)
Między nami, górnikami... Od lewej: Erik Janża (kapitan Górnika), Michal Gasparik, Rafał Górak, Arkadiusz Jędrych (kapitan GieKSy). Fot. PAP / Art Service