Upokorzeń ciąg dalszy

Piłkarze z Sosnowca nie mają litości dla swoich kibiców. W niedzielę zaliczyli kolejny blamaż.

Takich spięć w Sosnowcu nie brakowało... Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

Zagłębie, wobec porażek Sokoła Kleczew i KKS-u Kalisz, w przypadku wygranej nad Hutnikiem mogło poprawić swoją beznadziejną sytuację; zrównać się punktami z zespołem z Kleczewa i wyprzedzić ekipę z Wielkopolski. Żeby tak się stało, trzeba punktować, a do tego potrzebne są bramki. Tymczasem zespół trenera Tomasza Łuczywka w czwartym kolejnym meczu nie zdołał trafić do siatki, a to oznacza, że w żadnym odkąd zespół przejął wychowanek Zagłębia.

Sosnowiczanie znów mieli okazje, ale tak jak ostatnimi czasy, marnują nawet najdogodniejsze okazje, jak choćby tą, którą jeszcze przy stanie 0:0 miał Jewgienij Szykawka. Napastnik Zagłębia po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z kilku metrów główkował w poprzeczkę. Goście takich okazji nie marnowali i do przerwy prowadzili 1:0. Łukasz Kędziora z 7 metrów po centrze z rogu nie dał szans Kacprowi Siucie. W doliczonym czasie Michał Barć przymierzył z dystansu po indywidualnej akcji, ale i tym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce.

W drugiej połowie Zagłębie próbowało odwrócić wynik, ale z każdą uciekającą minutą grało nerwowo, bez wykończenia i przede wszystkim bez wiary w powodzenie swoich zamiarów. Hutnik natomiast spokojnie czekał na rozwój wypadków i okazję na postawienie pieczęci na zwycięstwie. Krakowianie dopięli swego na 8 minut przed końcem, gdy z bliska strzałem głową Siutę pokonał Adam Basse. W Zagłębiu nic nie wniosły zmiany, wciąż bez gola pozostaje Szymon Sobczak.

Był to 9. kolejny mecz bez wygranej, a na gola ekipa z Sosnowca czeka już 415 minut! Tymczasem do końca sezonu pozostały już tylko 3 kolejki. Zagłębie może uratować już tylko cud, ale w niego nie wierzą już chyba sami piłkarze...

Krzysztof Polaczkiewicz

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Zagłębie Sosnowiec - Hutnik Kraków 0:2 (0:1)

0:1 - Kędziora, 34 min, 0:2 - Basse, 82 min

ZAGŁĘBIE: Siuta - Szot, Janiszewski, Mironowicz, Gryszkiewicz - Boruń (81. Snopczyński),Laskowski (81. Broniewski), Gogół, Barć (63. Sobczak), Predenkiewicz (63. Ronnberg) - Szykawka. Trener Tomasz ŁUCZYWEK.

HUTNIK: Wróblewski - Kędziora (73. Daniel Hoyo-Kowalski), Bracik, Gandziarowski - Gałązka (85. Szablowski), Burka, Urbańczyk, Semik (73. Guerrier), Sowiński (46. Jopek), Zawada (65. Basse) - Prusiński. Trener Krzysztof ŚWIĄTEK.

Sędziował Paweł Horożaniecki (Żary). Widzów 2507.

Żółte kartki: Mironowicz, Janiszewski, Laskowski, Predenkiewicz, Boruń - Urbańczyk, Burka, Bracik, Jopek.

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się