Walka, charakter, przebłysk
W ciągu ośmiu meczów Jurij Szatałow zdobył ponad połowę dorobku punktowego jedenastki z Łęcznej z całego sezonu.
Adam Deja (z prawej) - bohater Górnika Łęczna. Fot. Kacper Pacocha/PressFocus
Górnik Łęczna wciąż ma sześciopunktową stratę do bezpiecznej pozycji. Trudno przewidzieć, czy będzie w stanie utrzymać się w I lidze. Mimo wszystko trzeba docenić starania zespołu i klubu, który podjął niekonwencjonalną decyzję, zatrudniając w styczniu Jurija Szatałowa, który po raz ostatni prowadził jakąkolwiek drużynę w 2017 roku. Odkąd Rosjanin z polskim paszportem przejął dowodzenie, Łęcznianie rozegrali dziewięć meczów, z czego wygrali trzy i trzy zremisowali. Przegrywali tylko z ekipami z Małopolski: Wisłą, Wieczystą i Puszczą. Szatałow zdobył 12 punktów, czyli ponad połowę całego dorobku drużyny w tym sezonie!
To należy docenić, podobnie zresztą jak trzy punkty zdobyte w starciu z Chrobrym w minioną sobotę. Wynik 1:0 na korzyść Górnika był trudny do przewidzenia – przecież podopieczni Łukasza Becelli w tym sezonie walczą o kompletnie inne cele niż ich sobotni rywal. Tymczasem do zwycięstwa Górnik potrzebował walki, charakteru i… przebłysku Adama Deji. Doświadczony pomocnik wziął odpowiedzialność na swoje barki. I choć nie jest najbardziej bramkostrzelnym piłkarzem (ostatniego gola zdobył w październiku 2025, w przegranym 1:3 meczu ze Śląskiem Wrocław) ustawił piłkę przed polem karnym i oddał idealny strzał z rzutu wolnego. 32-latek nie dał szans na skuteczną interwencję Dawidowi Arndtowi. W ten sposób Łęcznianie wygrali 1:0.
Kacper Janoszka
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ Górnik Łęczna – Chrobry Głogów 1:0 (0:0)
1:0 – Deja, 60 min (wolny)
GÓRNIK: Budziłek – Hołownia, Jaroszyński, Szabaciuk – Biedrzycki, Akhmedov, Deja, Nowogoński – Orlik, Spacil (78. Paryzek), Tkacz (70. Janaszek; 90. Osipiuk). Trener Jurij SZATAŁOW.
CHROBRY: Arndt – Tupaj (77. Szabłowski), Kozajda, Mazur, Lis – Lewkot, Janczukowicz (77. Zarówny), Mandrysz (71. Ozimek) – Ibe-Torti (72. Bonecki), Strózik, Bartlewicz. Trener Łukasz BECELLA.
Sędziował Damian Krumplewski (Olsztyn). Widzów 1148. Żółte kartki: Spacil, Deja, Orlik – Strózik, Janczukowicz.