Wreszcie przełamanie!
Po trzech porażkach zarówno Grodziszczanie, jak i Tyszanie zdobyli po punkcie, który symbolizował więcej niż tysiąc słów.
Tymoteusz Ryguła nie wykorzystał swojej sytuacji na trzeciego gola w tym sezonie. Fot. Łukasz Sobala/Press Focus
Tytuł jest ironiczny i sarkastyczny zarazem. Owszem, po trzech porażkach z rzędu zarówno Pogoń Grodzisk Mazowiecki jak i GKS Tychy zapisały na swoje konto po punkcie, ale bezbramkowy wynik w starciu drużyn, które nie mają szans na poprawienie swoich miejsc w tabeli, potwierdza tylko ich bardzo słabą formę.
Podopieczni Piotra Stokowca, którzy jesienią byli rewelacją rozgrywek, już dawno opuścili podium. Ba, w tabeli wiosny zadomowili się blisko dna i w starciu ze spadkowiczem potwierdzili swój tegoroczny dołek dyspozycji. Było to widać szczególnie przez pierwsze pół godziny, bo w tym czasie Rene Poms, który przedłużył kontrakt z tyskimi klubem, mógł być zadowolony z gry swoich podopiecznych – i... tylko z gry. Bo nadal zawodziła skuteczność. Choć goście na przerwę schodzili z bilansem 9 oddanych strzałów, z których 3 były celne, to wychowanek Naprzodu Rydułtowy, debiutujący w I lidze bramkarz Grodziszczan Mikołaj Glacel, zachował czyste konto. A próbowali go pokonać doświadczony Damian Kądzior oraz dużo młodsi Bartłomiej Barański i Tymoteusz Ryguła, mający najlepszą okazję, bo w 11 minucie strzelał z szóstego metra.
Bez większego trudu w pierwszej połowie zero z tyłu zachował też Jakub Mądrzyk. Golkiper Tyszan nie miał ani jednego celnego strzału na swoją bramkę, a łącznie, rozgrywający swoje mecze w Pruszkowie „gospodarze”, uderzali w tym okresie trzykrotnie.
Po przerwie wyżej notowana drużyna zaczęła składniej przeprowadzać swoje akcje i Mądrzyk mógł zaprezentować swoje umiejętności, efektownie broniąc na przykład strzał Jakuba Adkonisa. Natomiast żegnający się z I ligą Trójkolorowi nie poprawili swojego dorobku, bo poprostu nie trafiali. Ostatnią z 5 chybionych prób zaliczył jeszcze w doliczonym czasie Kądzior, strzelając z wolnego tuż nad poprzeczką – i tym akcentem zakończyło się to „widowisko” (koniecznie w cudzysłowie).
Jerzy Dusik
OCENA MECZU ⭐
◼ Pogoń Grodzisk Mazowiecki – GKS Tychy 0:0
POGOŃ: Glacel – Olewiński (57. Barnowski), Noiszewski, Gajgier (46. Adkonis), Farbiszewski, Konstantyn (57. Jędrasik) – Korczakowski (80. Jaroń), Łoś, Adamczyk, Szczepaniak (83. Lis) – Gieroba. Trener Piotr STOKOWIEC.
GKS: Mądrzyk – Szpakowski, Łasicki, Luis Silva – Machowski (74. Kubik), Keiblinger, Listkowski, Jankowski – Kędzior (90+2. Wełniak), Ryguła (74. Krawczyk), Barański (83. Łysiak). Trener Rene POMS.
Sędziował Paweł Wrzeszczyński (Kalisz). Widzów 1000. Żółte kartki: Gieroba – Łasicki.