WyCHOVANy na bohatera

W rywalizacji tych zespołów w ciemno można obstawiać wynik, bo po raz czwarty ekstraklasowe starcie przyniosło im remis 1:1!

Nie patyczkowali się Radomianie - tu Luquinhas - z Adrianem Chovanem. A on i tak robił swoje. Fot. PAP/Piotr Polak

To był też czwarty z rzędu wyjazdowy remis Radomian, a obie ekipy od pięciu kolejek nie potrafią zgarnąć trzech punktów (jedyne w lidze, które jeszcze w tym roku nie wygrały). I tak naprawdę ich podział między dwóch niedzielnych rywali był zasłużony.

W ekipie gospodarzy Marcin Brosz w wyjściowej jedenastce puścił w bój tylko trzech obcokrajowców, ale to jeden z nich został bohaterem swej ekipy. Adrian Chovan raz jeszcze potwierdził, że nie ma przypadku w jego trzech tytułach mistrza Słowacji, jakie wpisane ma w bramkarskie CV. Sposób, w jaki w 24 min sparował „główkę” Mauridesa z 5 metra, a potem dobitkę z jeszcze bliższej odległości, znamionuje najwyższy kunszt. Że puścił gola? Cóż, Bartosz Kopacz z Miłoszem Matysikiem dali się ubiec Abdoulowi Tapsobie tuż przed ich bramką, choć piłkarz z Burkina Faso na murawie przebywał ledwie od kilkudziesięciu sekund!

Na ławce trenerskiej gości – wobec zawieszenia Goncalo Feio na pięć meczów – zasiadł Kiko Ramirez. On z kolei firmował swym nazwiskiem skład z ledwie dwoma Polakami. I to o nich mówiło się najwięcej, choć niekoniecznie w pozytywnym kontekście. W 40 min Adrian Dieguez głową przedłużył centrę Romario Baro z rogu, ale zamykający całą akcję na długim słupku kapitan gości, Jan Grzesik, nie zdołał wepchnąć piłki do siatki z metra! „Babol” (już drugi tej wiosny, bo wcześniej gola podarował też Koronie) przytrafił się natomiast Filipowi Majchrowiczowi. W 66 min zagrał wprost do Ivana Durdova! Chorwat natychmiast odnalazł podaniem Rafała Kurzawę, dla którego uderzenie z 20 metrów jest jak... rzut karny: zdjął pajęczynę z okienka bramki Radomian.

(DaL)

OCENA MECZU ⭐ ⭐

◼ Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Radomiak 1:1 (0:0)

1:0 – Kurzawa, 66 min (asysta Durdov), 1:1 – Tapsoba, 68 min (asysta Ouattara)

BRUK-BET: Chovan 8 – Boboc 6, Matysik 4, Kopacz 4, Kasperkiewicz 5, Hilbrycht 5 (90. Jakubik niesklas.) – Kurzawa 6, Kubica 4 (61. Guerrero 3), Ambrosiewicz 5 (90. Jimenez niesklas.), Fassbender 3 (61. Trubeha 3) – Zapolnik 3 (61. Durdov 5). Trener Marcin BROSZ. Rezerwowi: Mleczko, Masoero, Biniek, Isik, Putiwcew, Strzałek.

RADOMIAK: Majchrowicz 4 – Grzesik 4, Kingue 5, Dieguez 5, Wilson-Esbrand 4 (50. Ouattara 5) – Camara 5 – Vasco Lopes 3 (66. Soumah 3), Romario Baro 5, Luquinhas 4, Capita 5 (66. Pedro 3) – Maurides 5 (66. Tapsoba 5). Trener Kiko RAMIREZ (w zastępstwie Goncalo Feio). Rezerwowi: Koptas, Jerke, Blasco, Cichocki, Żabicki, Rossi Pereira.

Sędziował Łukasz Kuźma - 6. Asystenci: Piotr Podbielski, Bartosz Tomaszuk (wszyscy Białystok). Widzów 3874. Czas gry 95 min (46+49). Żółte kartki: Hilbrycht (63. faul), Matysik (70. faul) – Dieguez (80. faul).


GŁOS TRENERÓW  

Marcin BROSZ: -  Było dużo sytuacji, sporo się działo. Goście mieli inny pomysł na grę, ale patrząc z boku spotkanie wyglądało tak, że jedni i drudzyakcją odpowiadali na akcję. Liczba strzałów i okazji była na podobnym poziomie. 

Daniel WOJTASZ (asystent Goncalo Feio): -  Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale jeśli chodzi o przebieg gry, to myślę że liczba stworzonych przez nas sytuacji pozwalała myśleć o wygranej. Trzy razy trafiliśmy w słupek. Generalnie jesteśmy niezadowoleni i czujemy niedosyt. W ataku brakowało nam płynności.   

MÓWIĄ LICZBY
BRUK-BET   RADOMIAK
37  posiadanie piłki 63
3  strzały celne  4
7  strzały niecelne  7
8  rzuty rożne  9
18  faule  8
4  spalone  2
2  żółte kartki  1

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się