Wytrzymał presję

Po dziewięciu latach przerwy Patryk Dudek odzyskał tytuł indywidualnego mistrza Polski.

Patryk Dudek (biały kask) nie pozostawił złudzeń rywalom. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

INDYWIDUALNE MISTRZOSTWA POLSKI

W 2017 roku Patryk Dudek został wicemistrzem świata. Rok wcześniej wygrał w indywidualnych mistrzostwach Polski. W ostatnich latach był jednak w cieniu Bartosza Zmarzlika. Wychowanek Stali Gorzów pięciokrotnie w tym czasie triumfował w światowym czempionacie. Dudek z kolei wypadł z Grand Prix po sezonie 2023. Raz, w 2021 roku, stanął na podium mistrzostw Europy, zdobywając brązowy medal. Ale w tym roku udowadnia, że nie należy go skreślać. Gdy otrzymał „dziką kartę” na GP w Warszawie, zajął trzecie miejsce. Z kolei w cyklu mistrzostw Polski był nie do powstrzymania. Zdobył najwięcej punktów w 1. rundzie w Toruniu, później wygrał w Ostrowie Wielkopolskim, a w piątek w Częstochowie dokończył dzieła. Po fazie zasadniczej zajął drugie miejsce, dzięki czemu jeszcze przed finałem mógł świętować złoty medal. Spisał się fenomenalnie i nie uległ presji.

Święto próbował mu popsuć Zmarzlik. Mistrz świata pod Jasną Górą był nieomylny. W pierwszych pięciu seriach nie stracił punktu. Był niewiarygodnie szybki. To jednak nie miało żadnego znaczenia, ponieważ jego strata do Dudka po pierwszych dwóch rundach była zbyt duża – wynosiła sześć „oczek”. Forma Zmarzlika wystarczyła mu natomiast na wyprzedzenie w klasyfikacji generalnej Dominika Kuberę, który w piątek na pierwszym miejscu do mety dojechał tylko raz. Wziął co prawda udział w barażu o finał, ale zajął w nim ostatnie miejsce. Do ostatniego biegu – razem ze Zmarzlikiem i Dudkiem, którzy zajęli dwa pierwsze miejsca po fazie zasadniczej – awansowali Kacper Woryna i Bartłomiej Kowalski. Woryna w teorii w Częstochowie, na swoim torze (jest zawodnikiem Włókniarza) walczył jeszcze o to, żeby dostać się na podium. Punktów jednak zabrakło i zakończył zmagania na czwartym miejscu, za Dudkiem, Zmarzlikiem i Kuberą.

W latach 2021-23 Zmarzlik znajdował się na szczycie klasyfikacji IMP. W poprzednim sezonie tytuł mistrzowski odebrał mu Maciej Janowski, a on zajął trzecią lokatę. Tym razem lepszy był Dudek, a Zmarzlik musiał pocieszyć się srebrem.

Nowy mistrz Polski krok po kroku starał się dostać na szczyt. Dwa lata temu zdobył brązowy medal, rok temu był drugi, teraz, w końcu, po dziewięciu latach przerwy, wywalczył główne trofeum.

Kacper Janoszka

3. runda IMP

1. Zmarzlik 18 (3, 3, 3, 3, 3, 3)
2. Dudek 15 (3, 2, 2, 3, 3, 2) 
3. Woryna 11+3 (3, 2, 3, 1, 1, 1) 
4. Kowalski 10+2 (0, 2, 3, 2, 3, 0) 
5. Przyjemski 11+1 (2, 3, 3, 1, 2) 
6. Kubera 10+0 (1, 3, 2, 2, 2) 
7. Miśkowiak 9 (3, 0, 2, 3, 1) 
8. Przedpełski 7 (2, 3, 0, 0, 2) 
9. Woźniak 7 (2, 1, 1, 0, 3) 
10. Buczkowski 6 (1, 2, 1, 0, 2) 
11. Pi. Pawlicki 6 (2, 1, 1, 1, 1) 
12. Cierniak 5 (w, 1, 1, 3, 0)
13. Prz. Pawlicki 5 (0, 1, 2, 2, w) 
14. Krawczyk 3 (1, 0, w, 2, 0) 
15. Janowski 2 (1, 0, d, 0, 1) 
16. Karczewski 1 (0, 0, w, 1, 0)

17. Ludwiczak 0 (0), 18. Halkiewicz 0 (0)

Klasyfikacja generalna IMP

1. Dudek 47 
2. Zmarzlik 44 
3. Kubera 38 
4. Woryna 33 
5. Przyjesmki 33 
6. Przedpełski 23 
7. Woźanik 23 
8. Kowalski 22 
9. Pi. Pawlicki 16
10. Cierniak 16 
11. Janowski 16 
12. Miśkowiak 15 
13. Buczkowski 14 
14. Prz. Pawlicki 14 
15. Czugunow 10 
16. Krawczyk 6 
17. Kawczyński 4, 18. Jamróg 2


MŁODZIEŻOWE INDYWIDUALNE MISTRZOSTWA POLSKI

Dzień przed indywidualnymi mistrzostwami Polski odbyła się młodzieżowa edycja zmagań. W niej najlepszy był Wiktor Przyjemski, piąty najlepszy zawodnik dorosłych mistrzostw. W świetnym stylu, nie tracąc punktu, udowodnił, że nie ma lepszego juniora w Polsce od niego. Przyjemski co prawda po raz pierwszy sięgnął po ten tytuł, ale w poprzednim roku wygrał już juniorskie mistrzostwa świata i mistrzostwa Europy.

Finał MIMP

1. Przyjemski 15 (3, 3, 3, 3, 3) 
2. Pawełczak 13 (3, 3, 3, 2, 2) 
3. Bańbor 12+3 (2, 3, 2, 2, 3) 
4. Mania 12+0 (2, 3, 2, 3, 2)
5. Małkiewicz 10 (2, 2, 3, 0, 3) 
6. Sitek 8 (0, 1, 3, 3, 1) 
7. Ratajczak 8 (w, 2, 2, 1, 3) 
8. Łobodziński 8 (1, 2, 1, 2, 2) 
9. Nowak 6 (3, 1, 1, 0, 1) 
10. Świercz 10 (2, 0, 2, 1, 1) 
11. Krawczyk 5 (3, 0, 0, w, 2) 
12. Jaworski 5 (0, 1, 0, 3, 1) 
13. Duchiński 4 (1, 2, 0, 1, 0) 
14. Mencel 4 (1, 1, 1, 1, d) 
15. Orgacki 3 (0, 0, 1, 2, d) 
16. Przanowski 1 (1, 0, u, 0, 0)


POWIEDZIELI

Rafał DOBRUCKI, selekcjoner reprezentacji Polski: - Wygląda na to, że trudniej zostać mistrzem Polski niż mistrzem świata, patrząc na wyniki Bartka Zmarzlika. Patryk Dudek wytrzymał ciśnienie. Do końca kontrolował wynik cyklu. Częstochowa to dobre miejsce na takie imprezy. Co prawda pogoda nie sprzyjała nikomu, ani organizatorom, ani zawodnikom, ani widzom. Jednak tor w Częstochowie często daje dobre widowisko i z czasem takie właśnie widzieliśmy podczas 3. rundy IMP.

Henryk GRZONKA, dziennikarz i ekspert żużlowy: - Czy Częstochowa sprostała oczekiwaniom? W tym mieście jest głód takich imprez jak indywidualne mistrzostwa Polski. Częstochowa zasługuje na organizacje takich zawodów. Przede wszystkim jest tu dobry tor. W piątek może był taki sobie, ale z czasem stał się całkiem niezły. To tor do walki i coś w tym jest. Ludzie kochają żużel w tym miejscu.

Rozmawiał Mariusz Rajek