Z parkietu na maturę i z powrotem
Ledwie dwa dni po końcu rundy zasadniczej we Włocławku i Dąbrowie Górniczej dojdzie do starć o udział w play offie.
W piątek w Dąbrowie Górniczej MKS podejmować będzie Stal. Fot. Press Focus
Dla części zespołów ekstraklasy mężczyzn tempo rozgrywek jest zawrotne. W środę rozegrano ostatnią kolejkę rundy zasadniczej, a już w piątek na parkiet wyjdzie czwórka, która zakwalifikowała się do play in.
Emocje czekają kibiców we Włocławku, gdzie Anwil podejmować będzie Zastal (początek o godz. 18.00). Zwycięzca tego meczu awansuje do play offu i trafi na Kinga Szczecin. Anwil i Zastal sezon zasadniczy kończyły w znakomitym stylu, rozbijając swoich środowych rywali. – Anwil to zespół, który znajduje się teraz na fali wznoszącej. Grają dobrą, szybką koszykówkę. Będzie ciężki mecz, jedziemy do najbardziej gorącej hali w lidze. Musimy sobie z tym poradzić. Jedziemy tam walczyć – zapowiada trener Arkadiusz Miłoszewski. – We Włocławku gra się ciężko. Musimy wyjść z dobrą energią, od samego początku. Na pewno nie możemy zacząć meczu tak jak ostatnio, gdy daliśmy się zdominować – dodaje rozgrywający Zastalu Conley Garrison.
Oba zespoły grały ze sobą ledwie trzy tygodnie temu. Anwil dzięki znakomitej drugiej kwarcie prowadził w połowie aż 18 punktami (48:30) i potem kontrolował mecz. – Teraz już nie ma czasu na trenowanie. Trzeba odświeżyć głowy i z podniesionym czołem jechać do Włocławka – zaznacza trener Miłoszewski.
We Włocławku też liczą na sukces i szybki awans. – W tej lidze nie ma słabych drużyn. Musimy być gotowi i wygrać z każdym, jeżeli chcemy być mistrzami – podkreśla Bartosz Łazarski, gracz Anwilu. 18-latek to tegoroczny maturzysta, który zaraz po meczu pobiegł uczyć się do egzaminu z angielskiego.
Przegrany spotkania we Włocławku wcale nie kończy gry, bo już w niedzielę spotka się we własnej hali ze zwycięzcą meczu w Dąbrowie Górniczej.
Tam MKS podejmuje Stal Ostrów Wielkopolski. Oba zespoły słabo rozpoczęły sezon, a Stalówka skazywana była nawet na spadek. W obu zespołach pracują asystenci trenera reprezentacji. Zarówno Andrzej Urban w Ostrowie, jak i Artur Gronek w Dąbrowie Górniczej zademonstrowali świetny warsztat, przygotowanie taktyczne i poprowadzili swoje zespoły do czołowej dziesiątki. Obie drużyny wciąż mają szansę na grę w play offie. – Liczymy na to, że nasza hala będzie w piątek pełna. Kibice dawali nam przez cały sezon dużo wsparcia, a przeciwko Stali na pewno nie będzie łatwy mecz. Będzie nam łatwiej, jeśli przyjdziecie na to spotkanie – zaprasza Artur Gronek.
MKS znalazł się na dziewiątej pozycji, dzięki temu ma atut własnej hali. W zespole też mają swojego maturzystę – Jakub Wojdała dzień wcześniej zdawał matematykę, a w środę na boisku w 12 minut zdobył 4 punkty. Po meczu kolejny egzamin i znowu mecz.
W Ostrowie zdają sobie sprawę, że nie będzie łatwo pokonać drużyny z Zagłębia Dąbrowskiego, bo Stal w sezonie dwukrotnie przegrała z MKS-em. 30 stycznia w Hali Centrum gospodarze wygrali 91:84. – Po zmianie trenera mają świetny bilans, bardzo dobrze grają. Przegraliśmy z nimi dwa razy, ale teraz to nie ma znaczenia – uważa trener Gronek. – W meczu z MKS-em nie można sobie pozwolić, by popełniać straty, oddawać nieprzygotowane rzuty i dać rywalom dużo punktów z szybkiego ataku. To na pewno będzie kluczowe, aby rywalizować w Dąbrowie Górniczej – dodaje szkoleniowiec Stali. Przegrany może rozpoczynać wakacje, wygrany pojedzie do Włocławka lub Zielonej Góry na decydujące o awansie spotkanie.
Piątkowy mecz w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się o 20.15.
(pp)