Zdyszane Dziki
Sezon zasadniczy wkroczył w decydującą fazę, ale do wyjaśnienia pozostało wiele zagadek.
Aleks Lyon zaliczył trzecie czyste konto w sezonie i siódme w karierze. Fot. NHL.com
NHL
Minnesota Wild, trzecia siła Konferencji Zachodniej,złapała poważną zadyszkę. Przegrała cztery z ostatnich pięciu meczów, a ta ostatnia porażka była bardzo bolesna. Dziki w konfrontacji z Chicago Blackhawks szczycili się 19-meczową serią punktową i była ona najdłuższa w historii klubu, a tym razem we własnej hali przegrały z Czarnymi Jastrzębiami 1:2 (0:1, 1:1, 0:0). To było pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Chicago w St. Pauli od listopada 2017 r.
Zespół gości solidnie pracował przez całe spotkanie. Spencer Knight obronił 28 strzałów, a pokonał go jedynie Nico Sturm (56 min). Bramkarz gości tuż końcową syreną popisał się skuteczną interwencją po uderzeniu Quinna Hughesa, natomiast Jesper Wallstedt, jego vis-a-vis, miał 24 udane interwencje i nie zatrzymał krążków Ilji Michejewa (17) oraz Connora Bedarda (52). Meczu nie dokończył jeden z liderów Dzików, Kiriłł Kaprizow, który wraca po kontuzji, ale trener John Hynes uznał, że trzeba oszczędzać jego siły na dalszą cześć sezonu. Pozycja Minnesoty jest stabilna, bo ma 90 pkt i 8 „oczek” straty do Colorado oraz 6 do Dallas. Natomiast Chicago raczej nie ma szans na grę w play offie, bo ma 8 pkt straty do „dzikiej” karty.
Hokeiści Buffalo Sabres solidnie pracują na zwycięstwo w Dywizji Atlantyckiej i mają już 4 pkt przewagi nad Tampa Bay Lightning i wspólnie z Carolina Hurricanes prowadzą w Konferencji Wschodniej – 92 pkt. Szable wygrały po raz drugi z rzędu na wyjeździe bez straty gola, tym razem z San Jose Sharks 5:0 (0:0, 3:0, 2:0). Aleks Lyon obronił 23 strzały, zaliczając trzecie czyste konto w sezonie i siódme w karierze. Goście w ciągu 1:43 min w 2. tercji zdobyli trzy gole po uderzeniach Noaha Ostlunda (30), Sama Caricka (30) oraz Rasmusa Dahlina (31) i to był prawdziwy nokaut. Potem kolejne trafienia dołożyli: Tager Thompson (41) oraz ponownie Carick (57). Sezon zasadniczy wkroczył w decydującą fazę, ale do wyjaśnienia pozostało wiele zagadek.
San Jose – Buffalo 0:5, Minnesota – Chicago 1:2, Columbus – NY Rangers 6:3, Nashville – Seattle 3:1, Vegas – Utah 0:4, Los Angeles – Philadelphia 3:4 po karnych, Boston – Winnipeg 6:1, Ottawa – NY Islanders 3:2, Detroit – Montreal 3:1, Edmonton – Florida 0:4, Vancouver – Toronto 2:6
(ws)