Zjednoczeni na parkiecie i w szatni

Trudna sytuacja, z którą ostatnio się mierzyliśmy, jeszcze bardziej nas zespoliła - zapewnił Łukasz Kaczmarek, atakujący jastrzębskiego zespołu.

Jastrzębianie w Gdańsku zrobili duży krok w kierunku play offu. Fot. PAP/Adam Warżawa

JSW JASTRZĘBSKI WĘGIEL

O klubie z Jastrzębia-Zdroju było ostatnio bardzo głośnio, niestety nie z powodu jego doskonałej gry, ale kłopotów finansowych. Okazało się bowiem, że klub nie otrzymał pieniędzy od swojego sponsora, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, i zalega siatkarzom z wypłatami. Kryzys udało się zażegnać, ale mimo to były obawy o postawę i zaangażowanie zawodników w meczach. Okazały się bezpodstawne.

– Siatkówka jest naszą pasją i jesteśmy stworzeni i urodzeni do tego, by grać i wygrywać. I w każdym meczu chcemy wygrywać, bez względu na to, jaka jest sytuacja wokół nas – podkreślił Łukasz Kaczmarek. Atakujący przyznał, że trudna sytuacja nie rozbiła zespołu, lecz go jeszcze mocniej scaliła. – Wyszliśmy na prostą, a kłopoty nas zjednoczyły. Ta szatnia, tych czternastu zawodników poszłoby za sobą w ogień. Jesteśmy jednością i to widać na parkiecie – dodał.

Do zakończenia fazy zasadniczej pozostały już tylko kolejka i spotkania zaległe. O trzy miejsca w play offie walczą: JSW Jastrzębski Węgiel, PGE GiEK Skra Bełchatów, Energa Trefl Gdańsk i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Jastrzębianie w ostatniej kolejce odnieśli bardzo ważny triumf - w Gdańsku za trzy punkty ograli Energę Trefla. Dzięki temu awansowali na 6. pozycję. - Cała drużyna dobrze zagrała. Może byłem trochę z tyłu w ataku, ale dodałem swoje w zagrywce i defensywie. Drużynowo podeszliśmy do tego meczu, nasza gra się kleiła – ocenił Nicolas Szerszeń, przyjmujący JSW Jastrzębskiego Węgla.

Satysfakcji ze zwycięstwa nie krył również Kaczmarek. - Mieliśmy gorszy moment, i siatkarski, i mentalny, ale to zwycięstwo było niesamowite. Możemy być z siebie zadowoleni – przyznał atakujący.

Jastrzębianie mają 36 punktów i o 3 wyprzedzają dziewiątą ZAKSĘ. Zagrają jeszcze z Cuprum Stilon Gorzów, Asseco Resovią oraz Indykpolem AZS-em Olsztyn. Nie oglądając się na inne zespoły, potrzebują dwóch zwycięstw, by zapewnić sobie miejsce w play offie. Przed decydującą rozgrywką optymizmu nie brakuje. - Szkoda, że nie wygraliśmy wcześniejszych meczów, które powinniśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Przez to teraz musimy gonić. Wszystko jest możliwe. Mam nadzieję, że jeszcze zdobędziemy tyle punktów, by być w play offie – stwierdził Szerszeń.

(mic)

_________________

Do ostatniej kolejki

TRZY PYTANIA DO... ANDRZEJA KOWALA, trenera JSW Jastrzębskiego Węgla

1. Wygraliście arcyważne spotkanie z Energą Treflem Gdańsk, nie tracąc nawet seta. Zespół zagrał tak, jak pan od niego oczekiwał?

- Cechy wolicjonalne były na bardzo wysokim poziomie, a oprócz tego była jakość. To bardzo cieszy, bo po ostatnim słabszym okresie jest progres i to było widać na parkiecie. Lepsza gra i zwycięstwo dają więcej radości.

2. Co było kluczowe w pokonaniu ekipy z Gdańska?

- Przede wszystkim utrzymaliśmy rytm gry, byliśmy konsekwentni. Wprawdzie mieliśmy kilka przestojów, zwłaszcza przy serwisach Tobiasa Branda, ale generalnie rytm gry zachowaliśmy. Do tego doszła dobra skuteczność w kilku elementach - trochę w serwisie, trochę w bloku, kontra również była skuteczna. Nie można powiedzieć, że jeden element był decydujący, ale w miarę równa gra przyniosła nam sukces.

3. Po zwycięstwie w Gdańsku czujecie, że awans do play offu jest na wyciągnięcie ręki?

- Walka o ósemkę będzie trwała do ostatniego meczu rundy zasadniczej. Będzie to ekscytujące dla kibiców i dla nas. Jest kilka wyrównanych zespołów i walka o play off rozstrzygnie się w ostatniej kolejce.

Andrzej Kowal

Odblokuj publikację i korzystaj bez ograniczeń

Kupuję

Masz już dostęp? Zaloguj się